WYCZEKUJĄC W BLASKU SŁOŃCA

4 września 2017
W minione lato udało mi się zrobić dwie sesje brzuszkowe, a zaczęłam od tej wyjątkowej bo mojej kuzynki. Oczywiście nie tylko jej, ale również jej męża oraz małej istotki - Anastazji, która wtedy w najlepsze przesiadywała sobie jeszcze w brzuchu. W jedno piękne, ciepłe, słoneczne czerwcowe popołudnie udaliśmy się w ulubione pobliskie miejsca, z dala od zgiełku, z samą naturą dookoła. Choć w głowie już długo przed sesją rodził się pomysł zdjęć, to jak to zwykle u nas bywa, sesja zarysowała się w trakcie sama. Nie od dziś wiemy, że spontaniczne pomysły czy przypadkowe ujęcia czasem wychodzą najlepiej. I tak też było w tym przypadku. Przechadzaliśmy się po okolicy, zatrzymując co chwilę na kilka ujęć, raz robiąc krótsze, raz dłuższe przystanki. Zaczęliśmy od polnych i łąkowych dróżek, kończąc na polach zbożowych. Sesja ta nie była męcząca, wymagająca wysiłku, skupiania się i pracy nad pozami. Była przede wszystkim przyjemną formą spędzenia czasu, spacerem, okazją do plotek i rozmów, a także chwilą relaksu i odcięcia się od codzienności. To było naprawdę udane popołudnie, a potem też i wieczór, bo czekaliśmy jak najdłużej na zachodzące już lekko słońce... 

To co uwielbiam w tych zdjęciach to spontaniczność, radość, uśmiech i żywe kolory. Te zdjęcia po prostu tętnią życiem i miłością, a o to właśnie nam chodziło kiedy nad nimi pracowaliśmy. Znam gust kuzynki, wiem jaka kolorystyka zdjęć jej się podoba, a że jest zbliżona do mojej, dogadałyśmy się idealnie - wyszła zatem nasza ulubiona tęcza. Zdjęcia miały pachnieć słońcem, latem i wakacjami, ale również zbliżającą się euforią z powodu narodzin tego cudownego okruszka. Nastusia teraz jest już z nami i mam nadzieję, że kiedy dorośnie i obejrzy te zdjęcia, stwierdzi, że jej ciotka wykonała dobrą robotę! :D 


Mam nadzieję, że przyjemnie Wam się oglądało ten wpis i zdjęcia! :) Dajcie znać co sądzicie - chętnie poczytam Wasze opinie! A tymczasem życzę Wam udanego początku września! I do następnego! :)




8 komentarzy:

  1. Zdolniacha... wiesz, co jest najpiękniejsze - to "ciepło" bijące ze zdjęć. Pozdrawiam cieplutko. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna sesja! :)
    Dużo zdrówka dla rodzinki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudowna sesja <3 nie mogę się napatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądacie, sceny bardzo majestatyczne. Uwielbiam takie sceny, do tego ładnie wyglądasz a buty widziałamtutaj . Świetne chwile dla przyszłych rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna sesja. Plener wyszedł wam bardzo ładnie. Fajne sandałki, które widziałam tutaj. Myślę, że warto robić nawet na pamiątkę takie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)