STAY TRUE AND NATURAL

3 czerwca 2017
Obserwując ostatnio internetowy świat, stwierdzam, że coraz więcej w nim sztuczności, pozorów i gry, a coraz mniej naturalności. Wyścig szczurów o liczbę obserwujących, o drogie marki, ilość współprac, popularność czy nawet o wygląd mnie po prostu przeraża. Sama siedzę w tym świecie, ale za żadne skarby nie chciałabym podążać tym samym torem wyścigowym po coś, co tak naprawdę w każdej chwili może przeminąć. Patrząc na te (niby) ideały, zastanawiałam się nie raz, czy coś ze mną jest nie tak, czego mi brakuje, co robię źle i jak wiele musiałabym zrobić, aby im dorównać. Tutaj powstaje pytanie - czy jest komu i czemu dorównywać? Wielokrotnie dostaje od czytelniczek prywatne wiadomości z pytaniami co mają zrobić, aby się wybić, przebić, zostać zauważonym, lub dlaczego tak cudowny profil i twórczość jak moja, nie ma setek tysięcy obserwatorów! Wtedy zadaje sobie pytanie "dlaczego one pytają o to mnie, skoro sama nie przebiłam się przez ten gąszcz popularnych profili?" Niestety w dzisiejszym internetowym biznesie jest to bardzo ciężkie, nawet jeśli samemu jest się oryginalnym. Uroda, figura, opalenizna, medycyna estetyczna, drogie marki, luksus, podróże, macierzyństwo, wybitny talent, wybitne wyczucie estetyki fotograficznej itd. to z reguły przepis na sukces, ale mając nawet i któryś z tych punktów, nie koniecznie można zdobyć rozgłos. Mimo wszystko, cieszę się, że zebrałam stałe grono obserwujących, które osobiście dla mnie jest naprawdę spore i mam ogromną satysfakcję, że zdobyłam ich prawdziwie - nie kupując ich za kilka zł na allegro, czy w inny, łatwy, ale niekoniecznie uczciwy sposób. 


Jakiś czas temu anonimowe konto napisało do mnie wiadomość z pytaniem - z jakiej racji mając tak mało obserwatorów, mam tak wiele korzyści? Współprace, eventy, sesje... Satysfakcja jest przeogromna, kiedy firmy i osoby doceniają nie liczby, a pasję, talent czy doświadczenie. Oczywiście wiele popularnych osób zasługuje na wszystkie sukcesy jakie osiągnęły, ale jestem dowodem na to, że nie trzeba być znanym w całym internecie, by zostać docenionym. To sprawia, że czuję się ze sobą naprawdę rewelacyjnie, bo nie jestem modelką, nie mam perfekcyjnej figury, urody latynoski czy samych luksusowych marek w swojej garderobie, a jednak ktoś coś we mnie zauważył. Coś, co wg mnie jest cenniejsze niż popularność. Wolę mieć mniejsze statystyki, ale zdobyć obserwujących swoją naturalnością. Nie ścigam się, nie rywalizuję, nie upiększam specjalnie bo czuję się dobrze ze samą sobą. Nie ścigaj się, nie porównuj do nikogo i nie dołuj się. Pracuj na swój sukces, którym nie powinien być popularny profil w internecie. Miej większe ambicje, mierz wysoko i kształć się! To jest przepis na spełnienie marzeń, uwierz! Bo uroda i popularność może kiedyś przeminąć, a doświadczenie, talent i wiedza - nie przeminie NIGDY.

Sukienka - Selfieroom (kolekcja letnia 2016) | buty RENEE | kapelusz H&M | zegarek JORD



17 komentarzy:

  1. Bardzo fajny blog, ważne, aby robić coś dla przyjemności, dla siebie:) piękne zdjęcia:)
    http://www.ladymademoiselle.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post :)
    Ja jestem z Tobą bo jesteś naturalna, jesteś sobą.
    Masz kochana mega talent i Twoje zdjęcia oglądam zawsze z podziwem :)
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjecia, a look w 100% moj gust <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny zestaw :) Zastanawia mnie tylko jedno czy espadryle zakładasz bez skarpetek ? Slyszalam ze wlasnie tak je powinno sie nosic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najlepiej nosi się je bez skarpetek, pod warunkiem, że nie obcierają :) Mi się akurat dobrze nosi tego typu buty, są lekkie i wygodne. Jak ktoś nie lubi nosić butów na bose stopy, polecam stopki w kolorze nude - nie będzie ich widać :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) To jedyne buty ktore nosisz bez skarpetek ?

      Usuń
    3. Raczej tak, ewentualnie jakieś slip'ony :) Większość zabudowanych butów noszę na skarpetki, jest mi tak wygodniej. Ale espadryle są przewiewne, lekkie i delikatne, dlatego śmiało można je nosić na bose stopy :)

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia i przepiękna Ty, znakomita sukienka <3

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. I tak jesteś moją ulubioną blogerką :)
    Podoba mi się to, że jesteś taka naturalna i nikogo nie udajesz, żeby zabłysnąć
    Pokazujesz raczej stylizacje, na które stać przeciętne osoby, a nie jakieś bardzo drogie rzeczy, przy tym nie jest to też jakieś wymyślne, tylko normalne
    Poza tym jesteś bardzo pozytywną osobą i zawsze mnie motywujesz, bardzo lubię czytać Twoje posty :D
    A upiększać akurat się nie musisz, bo jesteś naturalnie piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie można mnie już nazywać blogerką, bo od dawna brakuje na moim blogu regularności, ale cieszę się, że zaliczasz mnie do grona ulubionych, to wiele dla mnie znaczy! Staram się zabłysnąć tym, w czym czuję się najlepiej. Jeśli ktoś mnie za to lubi, super! Jeśli nie - trudno, nic na siłę :) Uważam jednak, że na rozgłos zasługują też te osoby, które mają w sobie coś innego - nie tylko luksus, drogie marki, zrobione usta czy idealną figurę :) Nie każdy jest idealny, ale każdy jest wyjątkowy! :) Dziękuję :*

      Usuń
  7. Super tekst, doskonale się z Tobą zgadzam. Uwielbiam Twój profil, ale ty o tym doskonale wiesz. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, i Ty wiesz, że ja kocham Twój! :D :*

      Usuń
  8. Uwielbiam twoj profil za szczerość i pozytywną energię która od ciebie bije ;) Nie ma co być idealna na siłę bo każdy ma inny ideał ;)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko! Chyba najpiękniejsze zdjęcia jakie widziałam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)