HALLOWEEN PARTY

4 listopada 2016
Choć Halloween nie wywodzi się z naszego kraju, a obrzędy z tego tytułu krytykowane są nie tylko przez Kościół, to jednak ja bardzo lubię ten dzień, tak naprawdę z wielu powodów. Moje świętowanie Halloween nie ma nic wspólnego z prawdziwymi obchodami, a tylko i wyłącznie z dekoracjami i wspólnie spędzonym czasem wśród znajomych. Uważam, że jest to świetna okazja, aby spotkać się w innej niż zwykle atmosferze, zorganizować ciekawą imprezę i bawić się w innym stylu niż na co dzień. Do tego dochodzą świetne, klimatyczne dekoracje, które tak naprawdę odgrywają rolę tylko dekoracji i ewentualnie sieją grozę, co jest naturalnie elementem wyżej wspomnianej imprezy. Tak jak uwielbiam czerwoną, serduszkowo-różaną moc w dzień Walentynek, tak bardzo lubię halloweenowe, dyniowe lampiony i ciekawe, straszne aranżacje. Jestem jednak osobą bardzo bojaźliwą i na samą myśl o tych upiornych dodatkach przechodzą mnie ciary. Mimo to, bardzo podekscytował mnie fakt, że organizuję halloweenową imprezę dla znajomych w piwnicach mojego domu! Zapraszam Was więc na relację z tego wieczoru, otoczoną zdjęciami, które kompletne nie wpisują się w styl zazwyczaj prezentowanych przeze mnie na blogu. Mam jednak nadzieję, że przeniosą Was odrobinę do tej świetnie spędzonej nocy, choć w niemałym strachu :). 

W podziemiach domu, w którym aktualnie mieszkam znajduje się dość spora piwnica z wieloma pomieszczeniami. W jednym z nich zbudowałam swoje fotograficzne imperium, a obok znajduje się duża sala z równie sporym stołem przeznaczonym do rodzinnych schadzek. Piwnica, jak to ma w zwyczaju, nie do końca ma cechy przytulnego miejsca, ale moja ma zdecydowanie niepowtarzalny klimat. Dzięki mojemu tacie, który ma swój wyszukany gust, piwniczne pomieszczenia mają swój urok, a stare antyki, ceglaste stropy i ściany, kamienna podłoga i ciężkie, drewniane drzwi sprawiają, że podziemia naszego domu robią naprawdę ogromne wrażenie, również na nas samych. Nie musiałam się więc długo zastanawiać nad idealnym miejscem do zorganizowania halloweenowej nocy. Do jej organizacji potrzebna była tylko chęć, czas i dekoracje. Dzięki uprzejmości firmy PARTYBOX, udało nam się przyozdobić piwnicę w stylu opuszczonego domu. Nie przesadziliśmy z dodatkami z jednego, kluczowego powodu - to miejsce miało wyglądać naprawdę strasznie i przede wszystkim - realistycznie. 


Naszym celem było stworzenie w piwnicy klimatu opuszczonego, zaniedbanego domu, gdzie pająki urządzają sobie swoje królestwa, gdzieniegdzie wiszą tajemnicze czaszki, lustro zalane jest krwią, a w kącie stoi przerażająca zmora. Nie przesadzaliśmy z dekoracjami, bo wychodzimy z założenia, że przepych stworzyłby przesadzony klimat, a naprawdę chcieliśmy poczuć dreszcz emocji i strachu. I udało się. Choć w piwnicy nie brakuje światła, to mimo wszystko żarówki w lampach dają dość stłumioną barwę, która dodatkowo sprzyjała naszej imprezie. Pogłos, świece, przerażający obraz, robaki, poucinane palce oraz ciemne, niesprawdzone kąty dopełniały cały klimat. Dodatkowo każdy uczestnik imprezy otrzymał białą maskę, po założeniu której przeistaczał się w kreaturę bez emocji. Uwierzcie mi, że mimo iż wiedziałam kto stoi za maską, to za każdym razem przechodził mnie dreszcz, gdy ktoś wyskakiwał w niej nagle przed moją twarz.


Atrakcji nam nie brakowało. Postawiliśmy na luźny wieczór w ulubionym gronie, jedząc ulubione dania, rozmawiając, wspominając, śmiejąc się, żartując i słuchając muzyki. Nie brakowało wygłupów, mini sesji zdjęciowej, nagrywania filmików i straszenia siebie nawzajem. Jednak głównym punktem całej imprezy był seans horrorów! W moim studio fotograficznym stworzyłam mini salę kinową, gdzie na podłodze rozstawiliśmy materace i stosy poduch, a tło fotograficzne robiło za ekran, na którym z projektora wyświetlaliśmy trzy horrory. Było naprawdę przerażająco! Wszyscy świetnie się bawiliśmy, mimo że niejeden z nas miał ciary na całym ciele przebywając w tym miejscu. Szczerze przyznam, że do teraz czuję strach, gdy tworzę ten wpis. Zdjęcia miały oddawać klimat całej imprezy i mam nadzieję, że i Wy poczuliście niemały dreszczyk przeglądając ten post. 


Zdjęcia z dzisiejszego wpisu całkowicie odbiegają od mojego fotograficznego stylu, gdyż na co dzień zazwyczaj fotografuję kolory jasne, a aranżacje, które tworzę przekazują pozytywne wibracje. Jak na fotografa jednak przystało - próbuję i stworzyłam tym sposobem mroczną serię zdjęć, w lekko krwawych kolorach, nie koniecznie idealne technicznie, właśnie po to by wydobyć z nich grozę. Czy mi się udało, ocenicie sami! Dziękuję wszystkim za udział w tworzeniu tej imprezy, zdjęć, oraz przede wszystkim firmie PARTYBOX, dzięki której mogliśmy wystroić piwnicę w przerażające, opuszczone miejsce. Sklep oferuje tysiące genialnych produktów dekoracyjnych na różne okazje i jest numerem 1 wśród innych na polskim rynku. Z ręką na sercu - polecam!


Zrobiło się tutaj naprawdę przerażająco, ale mam nadzieję, że taka odskocznia od codzienności dobrze Wam zrobi! :D Do zobaczenia w kolejnych wpisach, nie tylko imprezowych i aż tak strasznych :)!
Ps. Wpadajcie na instagram PARTYBOX, gdzie do 14 listopada trwa świetny konkurs! Pokażcie zdjęcie ze swojej halloweenowej imprezy i zgarnijcie nawet 500zł na zakupy w sklepie! :) Szczegóły na instagramie Partybox.


Wpis powstał przy współpracy z firmą Partybox.pl


14 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia! Idealnie oddałaś klimat całej imprezy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie to urządziłaś. Czuć klimat grozy i strachu. Super inspiracja na przyszły rok. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Rewelacyjny wystrój :)

    https://www.irresistibleme.com/hair-tools/jade-hair-straightening-ceramic-brush.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem! Stworzyłaś super scenerię i rzeczywiście ta piwnica ma niesamowity klimat. Brawo za kreatywność! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie Ci w czerwonej szmince :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, niezłą masz tą piwnicę:) dekoracje naprawdę ci się udały:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wystrój świetny :) a jakoś horrory oglądaliście?
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądaliśmy Kiedy zgasną światła i dwie części Obecności :)

      Usuń
  8. Jak zrobilas to ze na zdjeciu z lampami, postac w tle jest rozmazana bo rozumiem ze to celowy zabieg. Rozmazalas to w Photoshopie? Jak uzyskalas taki ciemny klimat zdjec i jakim cudem wyszly ci tak dobre jakosciowo skoro bylo w piwnicy ciemno? Nie widac zbyt wiele ziarna. Czy to dobry aparat i jaka lampa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie z rozmazaną postacią robione było na dłuższym czasie naświetlania, ale na tyle krótkim, że zdjęcie nie jest zbyt jasne. Nie było tu ingerencji Photoshopa poza podstawowym retuszem. Część zdjęć robiłam z lampą błyskową, jednak większość robiona była na statywie, dzięki czemu mogłam zachować niskie iso. Stąd dobra jakość przy kiepskim świetle :)

      Usuń
  9. Świetny pomysł na imprezę, powiało grozą! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie sama wybrałabym się na takiego rodzaju imprezę. Pozazdrościć pomysłu :) Serdecznie pozdrawiam Marlena.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)