WYPADAJĄCE WŁOSY - KURACJA!

6 listopada 2015
Jak co roku o tej porze, czyli w okresie jesiennym, dopada mnie choróbsko i totalny spadek odporności. Klasyką jest u mnie chorowanie z początkiem października czy listopada, do tego czuję się wciąż osłabiona, a energii potrzeba mi naprawdę mnóstwo! Niestety wraz z wszelkimi katarami, kaszlami czy bólem gardła, często dopada mnie też inny problem. A dokładnie moje włosy... W tym roku wypada mi ich o wiele więcej niż w ubiegłym i zaczęłam się o nie poważnie martwić. Musiałam znów zaniedbać przyswajanie odpowiedniej ilości witamin, bo czuję, że mój organizm jest po prostu słaby. Witaminy jednak nie pomogły, a włosów na szczotce wciąż zostaje sporo... Miewam wrażenie, że połowa włosów poszła sobie w siną dal, a dla mnie to dość duży cios, gdyż uważam, że włosy to atut każdej kobiety i bez lśniących, puszystych i gładkich pasm czuję się totalnie łyso. Choć moje włosy nigdy nie były zbyt gęste i grube, to w tak kiepskim stanie nie były naprawdę dawno. Musiałam więc interweniować! Zamówiłam zatem zestaw kosmetyków marki, która kiedyś bardzo mi pomogła! Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie.


Nie jestem zawodową włosomaniaczką i nie znam się na domowych sposobach zapobiegania wypadaniu włosów. Oczywiście przeczytałam miliard blogów i artykułów na ten temat, wiem już mniej więcej co zmienić w swojej codzienności, głównie w diecie, aby poprawić stan moich włosów, wiem też jak przygotować własne, domowe mikstury zapobiegające. Jednak jako klasyczny leń, wolałam najpierw chwycić za specjalne kosmetyki, które kiedyś postawiły już moje włosy na nogi, o czym już też Wam tutaj pisałam. Chodzi oczywiście o kosmetyki firmy - SEBORADIN.
Na zdjęciu niżej widzicie aktualny stan moich włosów, który na pierwszy rzut oka wcale nie wydaje się taki tragiczny. Wszystko za sprawą dobrych kosmetyków, jakich ostatnio używam (KLIK). Jednak od wewnątrz wciąż im czegoś brakuje, dlatego musiałam zdecydować się na hitowy zestaw Seboradin! 


Wybrałam najnowszą serię kosmetyków Seboradin - FITOCELL. Jest to pierwsza w Polsce kuracja z roślinnymi komórkami macierzystymi, które oprócz zapobiegania, również stymuluje odrost włosów. Brzmi świetnie, ponieważ dla mnie to połączenie to strzał w dziesiątkę! Co w tych kosmetykach takiego?


Jak widzicie w skład takiego zestawu wchodzi: szampon, maska, oraz ampułki. Producent zaleca stosowanie takiej serii przez długi czas, ale wiem po sobie, że po zużyciu już jednej, moje włosy całkowicie się odmieniły! Przestały wypadać, stały się silniejsze, grubsze i co najważniejsze, zaczęły wyrastać mi nowe włosy. Jednak problem wypadania dopada moje włosy w dalszym ciągu, dlatego postanowiłam chwycić za FitoCell ponownie. Jak wyglądać będzie moje ponowne testowanie produktów? 


Każdego wieczoru zamierzam wcierać serum z ampułek w skórę głowy. W ich składzie znajdują się wyżej wspomniane roślinne komórki macierzyste. Stymulują one wzrost włosów i opóźniają ich starzenie. Dodatkowo zawierają wiele witamin z grupy B, które są niezbędne dla zdrowia włosów i które hamować będą ich wypadanie, ekstrakt z cykorii, czerwonych alg oraz miód i d-panthenol. Wszystko to po to, aby nadać włosom blask, nawilżenie, elastyczność i przede wszystkim - moc. Po nałożeniu i wtarciu serum, może pojawić się znienawidzone przez nas obciążenie włosów. Nie wpływa to jednak na skuteczność kuracji, a rano zaleca się umycie włosów szamponem z tej samej serii. Marka Seboradin zaleca używanie ampułek przez okres minimum 3 miesięcy, ale wiem, że już po jednym miesiącu efekty będą bardzo widoczne.


Jak wspominałam, włosy najlepiej umyć rano zestawem składającym się z szamponu i maski. Jednak znając swoje włosy wiem, że maski często obciążają dodatkowo moje włosy, dlatego nie zamierzam stosować jej codziennie. Na pewno będę zamieniać zestaw szampon + odżywka z kosmetykami innej marki. Jednak podstawą pielęgnacji stanie się Seboradin.


Szampon podobnie jak serum, zawiera przede wszystkim roślinne komórki macierzyste, a także biotyne, ekstrakty z alg, dzikiej róży, witaminę E czy Mentol. Szampon dokładnie oczyści skórę głowy wraz z włosami, ale jego bogaty skład dodatkowo odświeży, nawilży, nawodni i zregeneruje. Zaleca się używać go w zestawie z maską z tej samej serii.


Maska w składzie dodatkowo posiada korzeń chinowca, który wzmacnia włosy, zmniejsza utratę wody i hamujee wypadane. Zawiera także olej z orzecha brazylijskiego, proteiny mleczka jedwabiu, olej arganowy, ekstrakt z lukrecji i nasturcji. Maska ma za zadanie jeszcze bardziej wzmocnić włosy, stworzyć barierę ochronną włosów, zregenerować je, nadać im blasku i zdrowego wyglądu. Maska ułatwia rozczesywanie, co dla mnie jest również ogromnie ważne. Włosy po jej regularnym stosowaniu są odporniejsze na uszkodzenia, a przede wszystkim mniej wypadają.


Jak dotąd wymieniamy same plusy tych kosmetyków, które naprawdę działają! Badania dowodzą, że w aż 86% kuracja jest skuteczna! Włosy przestają wypadać, stają się gęstsze i mocniejsze. A dodatkowo, zaczynają wyrastać nowe, zdrowe włosy, stymulowane przez najważniejszy składnik całego zestawu - roślinne komórki macierzyste. Jest zatem jakiś minus tej kuracji? Niestety tak - cena. Tak jak cena szamponu czy maski może jeszcze nie odstrasza, tak cena ampułek już bardziej. Jednak jestem chyba skłonna powiedzieć, że warto tyle wydać - ja wciąż wracam do kosmetyków marki Seboradin, a to o czymś świadczy! Zaczynam zatem kurować swoje biedne włosy! :) Trzymajcie kciuki!


Kurację FitoCell, a także inne kosmetyki marki Seboradin, kupisz TUTAJ.


22 komentarze:

  1. przydałoby mi się coś na moje cieniutkie włosy, które mają tendencję do wypadania :( nie słyszałam nigdy o tej firmie, ale kosmetyki prezentują się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam kiedyś zestaw kosmetyków Seboradin, włącznie z ampułkami, jednak z innej linii (bodajże przeciw wypadaniu). Na początku byłam zadowolona, jednak zauważyłam, że mocno przesuszyły moje włosy i ja już nie wrócę do tych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystkie kosmetyki odpowiadają wszystkim włosom. Seria FitoCell ma inne składniki w sobie, może te działałyby na Twoje włosy zupełnie inaczej ;)

      Usuń
  3. Ale masz gęste włosy! Mi ostatnio wypada bardzo dużo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie są wcale gęste :) Tak się wydaje, ale mam ich o połowę mniej niż kilka miesięcy temu... :(

      Usuń
  4. Dzięki za posta mi też tak teraz wypadają że to jest masakra już mam prześwity na grzywce :( ale u mnie jest problemem niedoczynność tarczycy mam strasznie ostatnio podwyższona

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z wypadaniem zmagam się już 4 miesiące i ciężko je powstrzymać

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi tez ostatnimi tygodniami wypadaja wlosy. Staram sie dzialac zewnatrz i wewnatrz-pic rozne mikstury, nakladac maski na wlosy czy robic plukanki. Trzymam kciuki aby ta kuracja pomogla bo tak jak mowisz, wlosy sa ozdoba kazdej kobiety i trzeba o nie dbac! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi też ostatnio dużo wypadają, jednak mimo to mam cały czas gęste włosy ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba spróbuję, bo moje włosy także zaczęły wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ja właśnie zdecydowałam się na domowe wcierki, które niebawem będę robić i używać :)
    Szampon i odżywkę z Seboradin używałam moja kuzynka i była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi na szczęście ostatnimi czasy włosów wypada odrobinę mniej (odpukać), jednak odkąd pamiętam, zawsze zmagałam się z tym problemem.. Marzę o gęstych włosach, jednak chyba nie są mi pisane.. A o tej firmie nigdy nie słyszałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ile dziennie masz okolo wysw ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten sam problem, teraz włosy strasznie mi wypadają, jak sprzątam w mieszkaniu to znajduję ich pełno i to mnie na prawdę przeraża !
    Zastanawiam się czy nie wypróbować tych kosmetyków .

    OdpowiedzUsuń
  14. Czas chyba na taką kurację i dla moich włosów.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mozesz wytlumaczyc dlaczego nie akcpetujesz i nie odpowiadasz na wszystkie pytania? Olewasz czytelnikow, nie odpowiadasz, masz gdzies ich pytania... Nie pytalam cie o dziwne rzeczy, tylko o dom, rodzine, prace... to az taka tajemnica???? Zalosne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale pytań dostaję co chwilę całą masę, od czytelników, którzy pytają o rzeczy normalne, mają problem, proszą o radę, czy chcą po prostu zwyczajnie pogadać. Na większość z nich zawsze odpowiadam, traktuję wszystkich jednakowo i nie życzę sobie zarzutów, że kogokolwiek olewam. Jeśli nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, to znaczy, że nie chciałam na nie odpowiedzieć, poruszyłaś temat zbyt prywatny lub po prostu uznałam je za niestosowne. Uważasz, że pytania o rodzinę, dom, pracę i zarobki są na miejscu? W takie sprawy ludziom się nie zagląda, mam prawo mieć granicę prywatności, której nie przekroczę nigdy. To, że jestem blogerką i dzielę się w jakimś stopniu z Wami moją codziennością, nie oznacza, że możecie pytać o dosłownie wszystko. Także zastanów się raz jeszcze nad tym co napisałaś i wysuń wnioski. Niestety, ale racji w tym przypadku nie masz ani trochę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Piękny kolor czy to farba fryzjerska?

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej jaka to konkretnie farba z garniera? Śliczny ten kolor, bede wdzieczna;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej jaka to konkretnie farba z garniera oli, kolor jest śliczny bede wdzieczna:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)