LOVE IS IN THE AIR(S)

4 stycznia 2015
Nike Air Force 1 to klasyka. Klasyka, jakiej nie może odmówić sobie żaden miłośnik sportowego obuwia, w tym ja. Zakochana po uszy w białej wersji tego modelu, z desperacją czekałam aż będą moje. Wszelkie zachwyty nimi wyrażałam już w notce na ich temat - KLIK, kiedy to w końcu zasiliły moją kolekcję. Ale jaki byłby ze mnie miłośnik, gdybym nie zapragnęła ich czarnego odpowiednika? Długo nie musiałam na to czekać. Tym razem Święty Mikołaj poszerzył moją butową kolekcję o AF1 mid black :)


Choć wersji kolorystycznych Air Force jest cała masa, to ja póki co jednak pozostanę przy dwóch, dla mnie najlepszych. Klasyczna biel oraz czerń pasuje do wszystkiego i wcale nie musi być nudna. W przypadku tego modelu im bardziej klasycznie, tym lepiej. Kultowe Force zawsze będą na wysokim miejscu pożądanych butów przez wielu miłośników i wcale się temu nie dziwie. To one zawsze przychodzą mi z ratunkiem, gdy nie wiem jakie buty na siebie wrzucić. Wkomponują się w niemalże każdy look, nawet ten z nutą elegancji. Choć butowo raczej nigdy nie będę nasycona, to Air Force'owo już jestem na pewno :) 



29 komentarzy:

  1. Obie pary z chęcią sama bym przygarnęła. Kto wie, może w tym roku uda mi się je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne są! kiedyś muszę w takie zainwestować :D
    wiem, że nie powinnam się reklamować, ale razem z dwoma przyjaciółkami założyłam nowego bloga i mam nadzieję, że Ci się spodoba, link w profilu jakby co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za te miłe słowa, które zostawiłaś u mnie na starym blogu, na wordpressie, nie wiem dlaczego, ale ten komentarz trafił do spamu :D
      poprawiłaś mi dzisiejszy humor, wielkie i szczere dzięki! :*

      Usuń
  3. oj piękne są, dlatego znalazły się na mojej liście must have na ten rok :D


    mój blog :) !

    OdpowiedzUsuń
  4. Są cudowne! Marzą mi te białe! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem ogólnie wielką miłośniczką Nike. ;)
    Ostatnio miałam dylemat, czy sobie kupić Air Force, bo także mi się bardzo podobają, jednak zdecydowałam się na Air Maxy. Być może w tym roku zasilą moją kolekcję. :P

    www.ichbinjustyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie pary rewelacyjne, chociaż moim faworytem ciągle są bialutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w białych i czarnych też jestem zakochana. Chociaż serce podpowiada, że czarne lepsze ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. 15 minut temu właśnie zastanawiałam się nad czarnymi żeby sobie kupić, ale na razie się powstrzymałam. cudowne są !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chyba wolę białe, ale czarne też ładne :))
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Białe są prześliczne ale czarne też ładne ;)))))
    Zapraszam na nowy post!

    OdpowiedzUsuń
  11. ♡♥♡♥♡♥
    a wersje kolorystyczne to jakie "masz na oku".? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to żadnych, bo jak wspomniałam w notce, klasyka jest dla mnie nr 1 :) Podobają mi się inne kolorystyki, nie mówię, że nie. Ale jak mam kupować kolejne buty, to zdecyduję się jednak na całkiem inny model :)

      Usuń
  12. Jak dla mnie białe air force tylko i wyłącznie. Czarne nie są złe, ale białe biją je na glowę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie podobają się tylko te białe, według mnie są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Co prawda mój jako taki styl do sportowych się nie zalicza, ale ten biały model podoba mi się już chyba od roku i obawiam się, że pewnego dnia ostro się na nie uprę. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ale cudowne <3
    chociaż białe bardziej wpadły mi w oko ale to chyba przez to, że lubię białe buty sportowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Air Force to typowe buty sportowe, czego pojąć nie potrafią moje znajome. Osoba, która w swoim życiu może raz przebiegła paręset metrów (i to jeszcze na lekcji wychowania fizycznego pod przymusem nauczyciela) kupuje AF. Rozumiem, wszystko jest dla ludzi, ale na co wydawać niemałą kwotę skoro i tak owe obuwie nie jest nam potrzebne? Czy naprawdę chodzi tylko o znaczek i markę? :) To samo z resztą tyczy się sprzętów z Appla. Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś kupuje sobie takie buty, bo gdybym chciała to również mogłabym je mieć, ale po co? Nie biegam, nie trenuję, a więc do życia nie są mi one potrzebne, W gimnazjum jednak każdy patrzy przez pryzmat pieniędzy, a więc kto ma Air Force, ten ma władzę.

    orasey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę pojąć takich opinii jak Twoja... Tak, Air Force, Air Max, Jordan i setki innych modeli butów jakie znamy to buty sportowe. Ale określenie 'buty sportowe' nie oznacza, że trzeba w nich TYLKO uprawiać sport. W modzie istnieje styl zwany sportowym, który cechuje się luźnymi fasonami oraz wygodnym obuwiem - właśnie sportowym. I z tego też względu większość modeli obuwia nosi się w dzisiejszych czasach jako obuwie codzienne. I sami producenci takich butów tworzą coraz to nowsze wersje nie tylko przystosowane do biegania, gry w kosza itd. Tworzą buty, które są uniwersalne i robią to celowo. Już dawno sportowe buty przestały być wykorzystywane tylko w sporcie. Jeśli komuś ten fakt przeszkadza to trudno, ale co jest złego w noszeniu na co dzień butów do gry w kosza czy do biegania? Komuś robimy tym krzywdę? Czy po prostu denerwujemy samym widokiem? Jeśli ktoś biega - kupuje buty do biegania, jeśli ktoś nie biega - też kupuje buty do biegania, tylko, że chodzi w nich na co dzień. Powód dla, którego je kupił? Kwestie wizualne, po prostu. Nie ma w tym nic złego, bo tak aktualnie w świecie mody buty się wykorzystuje. Nie robi to z nas ani debili, ani idiotów, ani ludzi niepoważnych. Po prostu nosimy to co nam się podoba. Ja nie gram w kosza, nie biegam, a posiadam całą kolekcję Air Maxów, dwie pary Force, Jordany, Roshe Run.... i co? Robi to ze mnie kogoś gorszego, głupiego? Taka jest moda, pora to pojąć. Przede wszystkim mamy wolny kraj, możemy nosić co nam się podoba. To ludzie krytykujący innych, którzy noszą coś co wg nich nie powinno mieć miejsca są niepoważni. Dajcie żyć :). Znajoma kupiła Air Force bo się jej po prostu podobają i są aktualnie w modzie. Poza tym jak już się czepiać to poprawnie - Air Force z bieganiem nie mają nic wspólnego. Zgodzę się tylko z tym, że młodzież kupując drogie buty chce tym zaszpanować i zdobyć uznanie. Sama tego nie pochwalam, ale nic mi do tego. Po prostu nikogo nie krytykuje za styl życia jaki prowadzi. Także powtórzę - sportowe nie znaczy tylko do sportu. Sportowy w dzisiejszym świecie oznacza wygodny, a jeśli buty do biegania, grania w kosza, siatkówkę czy co tam jeszcze wymienisz dają tę wygodę, to dlaczego mam sobie odmawiać ich noszenia na co dzień? Tylko dlatego, że kiedyś były one przeznaczone tylko do danego sportu? A wiesz, że trampki Converse, które być może sama nosisz na co dzień pierwotnie były pierwszymi butami do gry w kosza? Jeśli nie wiesz, wyrzucisz je do śmieci bo 'przecież ty nie grasz w kosza!' ? Teraz każdy typ obuwia jest uniwersalny. Możesz nawet biegać w 15cm szpilkach, droga wolna. Wisi mi to co dla kogo oznacza posiadanie takich butów - może znaczek, może marka, może cena. Dla mnie liczy się głównie wygoda i wygląd. Ubóstwiam sportowe obuwie, noszę je bo dają mi wygodę, którą kocham i wydam każde pieniądze na model, który mi się zamarzy. Jestem kolekcjoner i nie robi to ze mnie nikogo złego. Chciałabym, aby każdy to chociaż zaakceptował :) Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Białe dla mnie zdecydowanie lepsze :)

    simplyandwhite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana Ty już masz chyba milion par obuwia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za tym krojem sportowych butów, ale za to za klasyką stoję murem! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Białe zdecydowanie podobają mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)