زوايا التونسية

26 sierpnia 2014
Dziś zabieramy Was w kilka zakamarków Tunezji, które odwiedziliśmy podczas naszych wakacji. Niestety tygodniowy wyjazd to za mało, by zwiedzić najważniejsze miejsca i udać się na kilkudniowe wycieczki, ale nic nas nie powstrzymuje by w przyszłości nie zagościć w tym kraju ponownie, właśnie w celu objechania miejsc, do których nie udało nam się dotrzeć. Ogromnym plusem naszego hotelu było to, że był on położony w świetnej okolicy, z której blisko do centrum miasta, wielu sklepów i atrakcji. Każdego dnia staraliśmy się pójść inną drogą i zobaczyć coś nowego i fascynującego.


Hotelowa, prywatna plaża oddalona była o ok. 200 metrów od resortu, a prowadziła do niej zadbana promenada. Już z daleka widać było ludzi latających ze spadochronem, co było tam jedną z lepszych atrakcji. Plaża wizualnie prezentowała się bardzo ładnie, jednak zniechęcił nas ogromny wiatr uniemożliwiający komfortowe i spokojne leżenie, oraz tysiące wielbłądzich bobków w piasku i wodzie. Trudno się dziwić, ale dodatkową atrakcją były też przejażdżki na wielbłądach lub sesje zdjęciowe w ich towarzystwie. Z tego więc sporo tych zwierzaków ze swoimi panami przechadzało się po piasku. Niestety nie uwieczniłam ich na zdjęciu, bo nie miałam przy sobie pieniędzy... ;) Sceneria plaży była jednak cudowna i mimo wszystko, miło wspominamy chwile na niej spędzone.


Gdy mieliśmy już dość wygrzewania się na słońcu, wyruszaliśmy do serca Hammametu Yasmin czyli do centrum, by obserwować życie Tunezyjczyków i przy okazji kupić jakieś pamiątki dla siebie i bliskich. Do miasta szło się bardzo przyjemnie, bo okolica ta jest dość zadbana i nowoczesna. Mnóstwo tam ogromnych placów, marketów i sklepów, w których można znaleźć tak naprawdę wszystko. Promenady, alejki i ulice otaczają palmy, a sama okolica pełna jest hoteli, parków i wczasowiczów. Niedaleko znajduję się też port, w którym niestety zawsze spotka się tłum i natrętnych sprzedawców. Przechadzając się chodnikami trzeba być przygotowanym na trąbienie tysiąca taxi czy zaproszenia na przejażdżki karocą z końmi. Choć to uciążliwe, to ma jednak swój urok :).


Jednego dnia opuściliśmy Hammamet Yasmine, aby udać się do drugiej, tym razem starej części miasta. Przemiły przewodnik zabrał nas do najlepszych miejsc, żebyśmy mogli przyjrzeć się z bliska tunezyjskiemu życiu. Odwiedziliśmy m.in Medynę, czyli stare miasto arabskie, które zupełnie różni się od tego w dzielnicy Yasmine. Mimo tego, że nie jest tak zadbane to ma niesamowity urok i magię. Zdecydowanie bardziej podoba mi się ta rdzenna część miasta, gdzie doskonale widać życie tubylców. Serce skradły mi wąskie uliczki oraz kolorystyka domów. Momentami miejsce to przypominało greckie Santorini - białe domki z niebieskimi wstawkami.


Kolejnymi punktem naszej wycieczki było też miasteczko garncarzy - Naebul, gdzie zatrzymaliśmy się m.in w manufakturze ceramiki gdzie przyglądaliśmy się jej tworzeniu, w centrum miasta oraz na ogromnym, zatłoczonym targu. W takim ścisku trzeba było uważać na swoje rzeczy, więc zbyt wiele zdjęć nie udało mi się zrobić. Miejsce to choć momentami przerażało hałasem i tłokiem, to strasznie zachęcało do dalszych spacerów. Udało nam się kupić kilka pamiątek, ale targowaliśmy się ze sprzedawcami bardzo długo :D. Miło to wspominamy!


Podczas wycieczki dużo dowiedzieliśmy się o tym kraju, co zachęciło nas do dalszych przechadzek. Cieszymy się, że mogliśmy pobyć w miejscach, gdzie Tunezyjczycy spędzają codziennie swój czas. Uwielbiamy poznawać nowe kultury i zwyczaje, a arabskie kraje mają je niezwykle bogate! Chciałabym tam kiedyś wrócić by pojechać też do stolicy kraju i innych wielkich miast. Póki co, sporo innych miejsc na świecie czeka na nasze odwiedziny. A może wy byliście też w Tunezji i zwiedziliście te same miejsca co my? Dajcie znać i podzielcie się wspomnieniami :).

24 komentarze:

  1. genialne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ile zdjęć! <3<3 Cudownie! Świetny post, fajnie się go oglądało i czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko jak pięknie :( aż chce mi sie tam jechać, bo dla fotografów takie cudne miejsca to raj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ale na pewno jest wiele piękniejszych miejsc w Tunezji, których nie udało nam się odwiedzić :(

      Usuń
  4. ale zazdroszczę! :) piękne zdjęcia, a Ty kochana promieniejesz <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia! Aż nabrałam ochoty na spędzenie kilku dni w tak pięknym otoczeniu. Szkoda, że w te wakacje jest już to niemożliwe.

    http://miqila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. te niebiesko-białe uliczki sa idealne :) marzy mi sie sesja w nich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjecia. ;)
    W tamtym roku też byłam w Tunezji. Leciałam tym spadochronem, świetna sprawa.
    Wykupilismy wycieczkę dwudniową po Tunezji. Miałam okazję m.in. przejechać się trasą Rajdu Dakar. ;)
    Miło wspominam ten urlop, a fotoksiążka wyszła wspaniale.
    Tunezja ma swoj urok. ❤
    Pozdrawiam serdecznie.

    www.ichbinjustyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. I teraz tych plujacych sie debili zatkalo haha :) Piekne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, przecież na zdjęciach mnie nie ma, ja siedziałam wtedy w hotelu...:) Dzięki, pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. Bardzo fajna fotorelacja! zdjęcia najwyższej jakości za co duzy plus :) Byłam w Tunezji, odwiedziłam Sousse ale nie do końca mi się podobało. Szaro, Buro, brudno na kazdym kroku, plaże nie były lepsze, wszedzie natrętni handlarze, bakszysz ... Być może moje odczucia wynikają z faktu, że była to moja pierwsza wycieczka zagraniczna i jeszcze nie wiedziałam czego się spodziewać :) zdecydowanie bardziej wolę wyspy ... połączenie morza i gór to jest to :D
    ale myśle, że w przyszłości dam Tunezji jeszcze jedną szanse i zawitam w inny zakątek, popatrze na ten kraj dojrzalszym okiem i zmienię swoje zdanie :)
    pozdrawiam Cię gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej, naprawdę pieknie tam :) Masz świetne nogi :)

    http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia i cudnie wyglądacie, ale czuję niedosyt - poooookazuj więcej :*

    OdpowiedzUsuń
  12. po takim dniu cieszę się, że weszłam na Twojego bloga i zobaczyłam ten post. Na chwile oderwałam się od `telenoweli` i czułam się jakbym teraz była w Tunezji. Kochana zdjęcia są cudowne, bardzo mi się podobają. Cieszę się, że mogłaś to wszystko zobaczyć na własne oczy i oderwać się trochę od życia codziennego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że tak mało zdjęć :( To znaczy dużo, ale dla mnie ciągle za mało, są takie cudowne, że można by je oglądać bez końca :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja byłam w tym roku w Monastyrze :-) Wczasy udane, ale ilość syfu mnie przeraziła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ekstra! :) uwielbiać wracać do wakacyjnych zdjęć :)
    u mnie również znajdziesz notki z wakacji, tak więc zapraszam serdecznie! :)
    http://paniemm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)