ŻYJMY ZDROWO!

9 maja 2014
Do dodania takiego posta przymierzałam się już kilkakrotnie, ale wciąż mnie coś powstrzymywało. Myślę, że było to głównie spowodowane tym, że temat ten poruszany jest obecnie prawie już wszędzie. Jednak kilka czytelniczek poprosiło mnie o moją receptę na ładną sylwetkę, zdrowe życie oraz dobre samopoczucie. Zanim przejdę do opisywania mojego przepisu na zdrowy tryb życia chciałabym zaznaczyć, że nie jestem żadnym znawcą, dietetykiem, trenerem ani nikim, kto się na tym dobrze zna. Swoją wiedzę opieram na tysiącach stron internetowych, blogach, książkach, artykułach w gazetach, a także słowach trenerów, którzy od dawna mnie motywują. Gdy coś mnie interesuje i ciekawi, szukam na ten temat więcej informacji i wszystkie porady i sposoby testuje na sobie. Tak naprawdę niewiele było mi trzeba by moje ciało i samopoczucie zaczęło się zmieniać. Wbrew pozorom, wystarczy wprowadzić w życie kilka prostych zasad, które w krótkim czasie dają nam widoczne efekty. Zaznaczam, że nigdy się NIE ODCHUDZAŁAM, a informacje zawarte w tym poście dotyczą zdrowego trybu życia, a nie przepisu na zrzucenie 10 kg w tydzień. Każda osoba, która zmaga się z nadwagą i potrzebuje specjalnej diety powinna udać się do dietetyka i specjalistów. Jednak ja uważam, że nawet i takim osobom diety nie są koniecznie potrzebne.

Postanowiłam więc dodać na bloga kilka postów z serii 'Żyjmy zdrowo'. Będzie to moja recepta na bycie 'FIT', którą być może ktoś będzie chciał sprawdzić również na sobie. Te zasady, które wprowadziłam sprawiły, że poprawiła się moja kondycja, ciało, cera, włosy, a także samopoczucie i wiele innych. Notka ta będzie zawierać informacje, które słyszał pewnie już każdy, ale kieruję ją do każdej osoby, którą interesuje mój sposób na bycie tak naprawdę szczęśliwym. Bo dobre samopoczucie, pewność siebie, zdrowie oraz ciało, które nam się podoba daje nam przecież ogromne pokłady szczęścia :). Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do wprowadzenia takich lub podobnych zasad do swojej codzienności. Zobaczycie, że tak naprawdę są to banalne sprawy! Chciałabym też przypomnieć, że na zdrowy tryb życia składa się wiele czynników. To nie tylko odpowiednie odżywianie i trening ale również wiele innych rzeczy, które pomogą nam organizować czas, poprawią nasze samopoczucie i sprawią, że każdy dzień skończymy z szerokim uśmiechem na twarzy! :) Dziś na pierwszy ogień idzie temat odżywiania!


Z każdego artykułu dotyczącego odchudzania, zdrowego odżywiania, diet itp. dowiecie się tego samego - odpowiednie odżywianie to 70% sukcesu. Dlatego lepiej jest tylko jeść zdrowo niż pochłaniać tony słodyczy i tłustych potraw i ćwiczyć kilka godzin dziennie. Co prawda ćwiczenia spalą przyswojone kalorie, ale tak naprawdę produkty te nie zaserwują nam żadnych wartościowych składników, które nasze ciało bez wątpienia potrzebuje! Jedząc zdrowo nie tylko dostarczamy organizmowi cennych i wartościowych składników, ale również poprawiamy nasze samopoczucie i to co interesuje teraz większość - nasze ciało. Wystarczy zmienić kilka nawyków żywieniowych i od razu zobaczymy zmianę w swojej sylwetce. Połącz zdrowe odżywianie dodatkowo z dużą dawką ruchu, a efekt zobaczysz błyskawicznie! 


Tak naprawdę nie potrzebujesz skomplikowanych diet opierających się tylko na jedzeniu liści sałaty. Zdrowe odżywianie to nie rygorystyczna dieta, a rozsądne dobieranie składników, używanie zamienników oraz pewne ograniczenia, za które Twoje ciało kiedyś Ci podziękuje. Poniżej umieszczam listę zasad, które wprowadziłam do swojego codziennego jadłospisu. 

1. Rezygnacja ze słodyczy, fastfoodów, przetworzonej żywności, soków ze sklepów, gazowanych napojów.
Niewiele tu trzeba mówić. Te produkty zabijają marzenie o sylwetce modelki. Jednak nie oznacza to, że musisz zrezygnować z nich całkowicie. Ja pozwalam sobie na czekoladę czy kawałek ciasta raz w tygodniu. Nie dajmy się zwariować, chwila przyjemności się należy :). Jednak nie warto jeść tych rzeczy każdego dnia w większych ilościach. Są to puste kalorie, które tak naprawdę nie zaspokajają potrzeb naszego organizmu. Potrzeba naprawdę sporo treningu by je spalić, a przecież można w zamian za to zjeść równie pyszne i kaloryczne posiłki, które są jednak o wiele zdrowsze, a przyswojone kalorie zostaną odpowiednio zużyte. Jeśli ciężko wam wyeliminować czekoladę, zamiast tej tradycyjnej polecam gorzką (90% kakao), choć ja muszę zjadać ją w obecności owoców bo sama jest dla mnie za gorzka.

2. Rezygnacja z cukru i soli.
Doskonale wiemy, że nie są one zdrowe. Jak szkodzą naszemu organizmowi możecie wyczytać w internecie. Jedno jest pewne, im mniej ich spożywamy tym lepiej. Zamień cukier na miód (pamiętaj, żeby nie dodawać go do gorącej herbaty gdyż w tak wysokiej temperaturze miód traci cenne składniki), a sól najlepiej wyeliminuj całkowicie. Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie kanapki czy jajecznicy bez soli - zamień ją na morską. 

3. Wprowadzenie zamienników.
Zamiast białego ryżu - kupuję naturalny, brązowy. Zamiast klasycznego makaronu, kupuję pełnoziarnisty. Nie jem białego pieczywa, za to spożywam razowy z mnóstwem ziaren i zbóż. Często kupuję też pieczywo chrupkie (np. firma Sonko). Zamiast oleju rzepakowego, używam oliwy z oliwek (praktycznie do wszystkiego), soki owocowe przyrządzam sama, wybieram chudy drób oraz nabiał. Zamiast słodzonych jogurtów pełnych chemii, kupuję tylko jogurt naturalny. Takich zamienników jest mnóstwo! Patrzcie na etykiety produktów i czytajcie skład. Szukajcie takich z jak najmniejszą ilością chemii.

4. Dużo piję!
Ale nie alkoholu, a czystą wodę (najlepsza jest wysoko zmineralizowana,  ja piję do 1000mg/l, choć te z większą ilością minerałów są o wiele zdrowsze, mi niestety już nie smakują:/), herbaty (zieloną, czerwoną, różne ziółka, które uwielbiam!), a także soków i koktajli świeżo przygotowanych przeze mnie. Picie słodkich, gazowanych napojów (które mają w sobie tyle cukru, że głowa boli) oraz alkoholu nie sprzyjało, nie sprzyja i nigdy nie będzie sprzyjać ani odchudzaniu, ani zdrowemu odżywianiu.

5. Pieczemy, grillujemy i gotujemy na parze!
Smażenie w głębokim tłuszczu odstawiamy na bok. Lepszym rozwiązaniem jest grillowanie, pieczenie, ale i również gotowanie na parze. Posiadam specjalny parowar, ale klasyczny garnek z sitkiem całkowicie wystarczy. Ryba czy kurczak w ziołach ugotowane na parze rozpływają się w ustach! Żałuję tylko, że nie przepadam szczególnie za gotowanymi warzywami :(.

6. Dużo warzyw i owoców!
Nie przepadam za wszystkimi warzywami, ale są one niezbędne w zdrowiej diecie. Powinno być ich najwięcej na talerzu podczas każdego posiłku w ciągu dnia! Ja dodatkowo chrupię sobie marchewkę do śniadania (surową oczywiście), na kanapki nakładam górę kiełków lub rzeżuchy (kocham!), przyrządzam rożnego rodzaju warzywne sałatki (grecka, cezar) no i staram się by było one w każdym posiłku. Owoce za to ubóstwiam pod każdą postacią. Nie ma dnia bez owoców w moim jadłospisie. Zmiksowane czy pokrojone w kostkę - nie ma znaczenia. Kocham wszystkie. Nasze polskie czy egzotyczne. Owoce i warzywa to bomba witamin! Jedzcie ich dużo!

7. Dużo przypraw!
Poczytajcie w internecie o korzyściach płynących z dodawania przypraw do posiłków. Mam tu na myśli wszystkie rodzaje papryki, bazylię, oregano, imbir, cynamon, pieprz itd. To one podkręcają metabolizm i pomagają schudnąć, a dodatkowo dodają naszym potrawom świetnego smaku i zapachu!

8. Chude mięso, ryby, dużo nabiału i jaj.
Z mięs jem tylko kurczaka oraz indyka (zazwyczaj piersi), ryby tylko morskie i tylko filety. Piekę je, grilluję lub gotuję na parzę w różnych przyprawach. Są też często dodatkiem do sosów, które dodaje do ryżu czy makaronu. Codziennością u mnie jest też nabiał, głównie w postaci twarożków, których w mojej lodówce jest najwięcej, zaraz po jajach. Uwielbiam jeść jaja, głównie jajecznice (z pomidorami!), ale nie pogardzę też sadzonym lub ugotowanym w tradycyjny sposób. Jaj jeść można sporo - głównie białko, z żółtkiem trzeba przystopować ze względu na wysoki poziom cholesterolu.

9. Bakalie, płatki owsiane, otręby, siemię lniane itp.
Są bardzo zdrowe i praktycznie codziennie je spożywam. Płatki owsiane, migdałowe, otręby, a nawet wiórki kokosowe często dodaję do owocowych koktajli. Natomiast wszelkie bakalie (orzechy, rodzynki, daktyle, suszone morele czy śliwki) mieszam z owocami i jogurtem naturalnym - jest to idealny pomysł na śniadanie!

10. Zdrowe przekąski.
Jeśli nie mamy czasu na przygotowanie konkretnego dania lub po prostu nie ma nas w domu, to warto sięgać po zdrowe przekąski. Nie muszę mówić, że mogą być nimi warzywa, owoce czy bakalie. Nie kupujmy batoników fit czy różnego rodzaju 'zdrowych' chipsów. One i tak mają w sobie chemię. Ja w domu dość regularnie sięgam po mojego ulubieńca - masło orzechowe! Na chrupkim chlebie z pokrojonym bananem - niebo w gębie. Zmiksowane owoce czy jogurt z bakaliami będą również idealną przekąską między większymi posiłkami.

Tak naprawdę jest mnóstwo ciekawych posiłków i składników, które wprowadziłam do codziennego jadłospisu, ale nie starczyłoby mi tu miejsca na opisanie ich wszystkich. Te najważniejsze zawarłam w liście powyżej.

Co jeszcze jest ważne?

1. Spożywanie 4-5 posiłków dziennie w równych odstępach czasowych, zaplanowane a nie bezmyślne.
2. Urozmaicenie posiłków czyli różnorodność na talerzu, odpowiednie łączenie składników.
3. Nigdy się nie przejadamy i nie doprowadzamy do uczucia mocnego głodu.
4. Zawsze jemy śniadania! To najważniejszy posiłek w ciągu dnia. To śniadanie dodaje energii na cały dzień.
5. Żeby schudnąć trzeba jeść! Ale zdrowo.
6. Czytanie etykiet produktów w sklepach. Zobaczcie jakie cuda kryją wasze ulubione płatki, serki topione czy nawet ketchup. Nic nam nie zaszkodzi gdy spożywać to będziemy w rozsądnych ilościach, ale naturalne produkty zawsze powinny być na pierwszym miejscu!
7. Produkty light, fit czy slim nie odchudzają i nie są zdrowe! Remember! (Mam na myśli batoniki, chipsy itp.)
8. Nie objadamy się na noc! Po godzinie 18/19 nasz metabolizm zwalnia, dlatego nie dostarczajmy organizmowi ciężkich, kalorycznych składników. Ważne jest też by ostatni posiłek w dniu zjeść ok 2/3 godziny przed snem.
9. Żadnych rygorystycznych diet. Wystarczy zmienić nawyki żywieniowe i produkty przez nas spożywane, a od razu zauważymy różnicę.
10. Owoce są dobrą przekąską, ale najlepiej by było gdyby spożywane były jako osobny posiłek, lub zjedzone zaraz przed głównym posiłkiem. Trawią się one o wiele szybciej niż inne składniki. Zjedzone owoce w krótkim czasie po większym posiłku zalegają w żołądku, gdyż ten jest zajęty trawieniem pokarmu, który dostarczyliśmy mu zanim zjedliśmy owoc. Te zdążą się już sfermentować, dlatego często odczuwamy wtedy dyskomfort i wzdęty brzuch.
11. Silna wola, wytrwałość, brak wymówek i sprecyzowany plan! Wiem, że czekolada jest pyszna, tak samo jak cheeseburger w McDonald's, ale ta przyjemność trwa tylko przez chwilę. Więcej z niej problemów niż pożytku dlatego musimy potrafić odmawiać sobie tego co niezdrowe. Nagrodźmy się tym po długim czasie! To dopiero będzie radocha :) Nie wymyślajmy sobie wymówek, bo takie najłatwiej jest znaleźć. Chcieć to móc - to najlepsze stwierdzenie w tym temacie. Obierzmy sobie cel i stwórzmy plan. Róbmy zakupy według listy, którą sporządzaliśmy sobie w domu, zaplanujmy sobie każdy dzień by mieć czas na wszystko. Nie jedzmy tego co mamy pod ręką - odżywiajmy się świadomie.


Tekstu sporo, ale zasady banalnie proste. Uwierz, że niewiele potrzeba by wprowadzić je w życie. Wszystko da się zrobić jeśli się tego chce. Zdrowe odżywianie może być naprawdę przyjemne, trzeba tylko je polubić i zdać sobie sprawę, jak wiele szkodliwych składników dostarczamy organizmowi jedząc przetworzone, napakowane chemią produkty. To tylko i wyłącznie Twój wybór, nikt nikogo nie namawia, tylko najzwyczajniej w świecie radzi - i to jest najlepsza rada jaką można dać :)

Jeśli szukacie fajnych przepisów na posiłki o każdej porze dnia, gorąco polecam nową książkę EWY CHODAKOWSKIEJ - PRZEPIS NA SUKCES. To zbiór 150 przepisów podzielonych na śniadania, drugie śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje, a także główne zasady odżywiania, błędy jakie popełniamy i dodatkowo ćwiczenia na płaski brzuch. Ja już książkę Ewy posiadam i bardzo dużo się z niej dowiedziałam! Odwiedzam też regularnie blogi o zdrowym trybie życia, moje dwa ulubione to: http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/ oraz http://www.bycidealna.pl/.

Mam nadzieję, że post się komuś przyda, ktoś go przeczyta od początku do końca i doceni mój wkład. Żyjmy zdrowo! :) Zapraszam też do śledzenia mnie na instagramie: KLIK.


55 komentarzy:

  1. Rewelacyjny post.Ja sama staram się odżywiać zdrowo,i również zrezygnowałam z coli,i tym podobnych chemicznych barwników w napojach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym jedzeniem na noc to różne głosy słyszałam, jedni mówią żeby późno nie jeść kolacji i max na 3h przed zaśnięciem, inni że nie ma to wpływu. Nie wyobrażam sobie np. dnia bez śniadania i nie wiem nawet skąd ludzie mają ten nawyk... nie chodzili do przedszkola? :p Nie odmawiam sobie słodyczy, mcdonald też się czasem zdarzy ale najwięcej co mi dało to jednak siłownia, i nie chodzi tu o płaski brzuch czy wysmuklone nogi bo z tym problemów nie miałam ale samopoczucie bardzo podskoczyło w górę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To co napisałaś to myślę że na problemy z żołądkiem też jest dobre jak uważasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam od deski do deski :) Sama od jakiegoś czasu dbam o to co jem i widzę, że jadamy podobnie :) Nigdy nie sądziłam, że przekonam się do gorzkiej czekolady, jogurtów naturalnych i warzyw typu brokuły, ale uwielbiam to :) A do słodyczy w ogóle mnie nie ciągnie tycyh sklepowych, jak mam na coś ochotę to piekę sama- ale nie za często,tak raz w tygodniu max :) powodzenia i smacznego hehe :)
    Świetny post! :*

    mycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie! Bardzo się cieszę - ja sama nie mogłam się kiedyś przekonać do tego wszystkiego, to co kiedyś mi nie smakowało, teraz mogę jeść i jeść... Oczywiście są takie produkty, których się nie polubi, to normalne. U mnie są to warzywa gotowane na parze - bez sosu ich nie tknę, bo są dla mnie zbyt jałowe :D Eh, jestem wybredna :D

      Usuń
    2. dla mnie trochę też takie były, ale posypuję w trakcie gotowania ziołami (papryką, tymiankiem, chili) i są ok :) ale jak kto lubi :) z sosami też pychotka. A mam pytanie Kochana gdzie kupujesz masło orzechowe? Takie zwyczajne czy jakieś bio? Bo wszędze gdzie szukam są z dodatkowym tłuszczem i cukrem, to nie wiem czy takie może być...

      mycha

      Usuń
    3. Masło orzechowe najlepiej zrobić samemu, jednak sama często stawiam na te kupne. Przepisy jak zrobić masło samemu są w necie - bardzo prosto da się takie zrobić :) Najpopularniejsze masła dostępne w sklepach i marketach to te z orzechów arachidowych. Niestety mają one chyba wysoką zawartość tłuszczu więc lepiej szukać masła z innych rodzajów orzechów (włoskich, laskowych..). Niestety te z innych orzechów są o wiele droższe i dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Mi jak zawsze nie po drodze do takich sklepów więc zawsze kończę na kupnie masła arachidowego. Na co zwracam uwagę to przede wszystkim ilość orzechów w maśle. Kupuję nie mniej niż 90%. 95% masło znajduję w Piotrze i Pawle - firma Primavika, bez dodatku soli i cukru. Skład jest w porządku, cena również nie najgorsza - ok 13zł za 350g. Trzeba jednak pamiętać, że masło orzechowe jest dość kaloryczne, bo łyżka ma ok 200kcal, jednak mimo wszystko jest to źródło wielu cennych składników. Jako przekąska lub zastrzyk energii przez treningiem jest genialne! Ja często właśnie jem masło orzechowe z bananem (pycha!) godzinę przed ćwiczeniem :)

      Usuń
    4. Dziękuję Kochana! :*

      mycha

      Usuń
  5. Bardzo fajny post. Ja rowniez staram sie wprowadzic pewne zmiany w mojej diecie i jesc zdrowiej, ale wciaz nie potrafie stanowczo ograniczyc slodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ten obrazek your choice to jest motywacja! :)
    w zasadzie to co napisałaś, mocno mnie zmotywowało. im częściej czytam na różnych blogach, stronach o takich zdrowych zamiennikach wszystkiego prawie,to mnie zachęca do korzystania z nich :) teraz trzeba się tylko zabrać za więcej ćwiczeń! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę!!! :) Odkąd jem zdrowo czuję się znakomicie! :) Zero dolegliwości, siła, energia i dobry humor! Ćwiczenia to też u mnie codzienność, ale post na ten temat pojawi się później :) Podzielę się tym co ja wybieram jako trening domowy :)

      Usuń
  7. Chyba jeszcze tak perfekcyjnie przygotowanego posta nie widziałam... Może i napisałaś bardzo dużo, ale podzieliłaś to tak, że przeczytałam na raz. Super! Widać, że wkładasz w każdą notkę sporo pracy i serca przede wszystkim. Nie jem zdrowo - niestety, ale właśnie mnie zmotywowałaś. Odkładam ciastko i idę po orzechy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Zjedz to ciastko skoro zaczęłaś, ale jutro już go nie tykaj :) A na orzechy uważaj - często powodują uczulenia, jeśli nie jadasz ich na co dzień zbyt dużo, nie jedz ich naraz garściami. Jedna wystarczy :)

      Usuń
  8. Nieźle :) kawał dobrej roboty, MÓWIMY TAK DLA HEALTHY FOOD ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. nie rozumiem tej mody na bycie fit...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka moda jest przecież najlepsza! :) Nie ma nic lepszego niż zdrowy tryb życia :) Lepiej moda na bycie fit, niż fat... ;)

      Usuń
  10. Jaka jest różnica między byciem FIT a SKINNY? Co chwilę widzę takie porównania... Nie widzę różnicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest różnica i to ogromna! Dziewczyny, które dążą do figury SKINNY są na wiecznej diecie niskokalorycznej, dużo biegają, ćwiczą kilka godzin dziennie by tylko osiągnąć jak najniższą możliwą wagę. Nie interesują je mięśnie, napięty, wyrzeźbiony brzuch, mocne nogi czy jędrna pupa. One chcą być chude i smukłe. Oglądają mnóstwo zdjęć chudych kobiet w internecie i marzą o tym samym. A gdzie w tym wszystkim zdrowie? Bycie FIT jest o wiele lepsze i zdrowsze - również jemy zdrowo - ale nie 800kcal dziennie a dużo dużo więcej, sporo ćwiczymy (w tym ćwiczenia siłowe), rozwijamy mięśnie (ale nie by stać się kulturystą...), wzmacniamy całe ciało, podnosimy pupę, poprawiamy kondycję naszych włosów, skóry, paznokci, pozbywamy się celulitu - wtedy nie jesteśmy ani grubi, ani chudzi. Jesteśmy po prostu ZDROWI i SZCZĘŚLIWI :)

      Usuń
  11. Ja na sam początek napiszę, że post jest rewelacyjnie przygotowany i widać, że jest w nim dużo pracy i serca. Śniadań nigdy nie jadałam bo po prostu nie lubię rano jeść. Wstaję po 7 ale śniadanie jem dopiero o 9.30 bo wtedy dopiero zaczynam robić się głodna. Próbowałam to zmienić, ale nie mogę i nie potrafię. Już tak mam od dziecka więc mi tak zostanie do starości :D Też zaczęłam się zdrowo odżywiać - oczywiście 2 razy w tygodniu pozwolę sobie na coś słodkiego no bo życie jest jedno a ja słodkie uwielbiam ale zmieniałam cały swój dzień jeżeli chodzi o jedzenie. Nie muszę tu tego opisywać bo wszystko przecież wiesz. A zdjęciem `your choice` dałąś mi taką motywacje, że najlepiej bym już złapała za moje hula hop ale musze wytrzymać tylko do poniedziałku. Takie przerwy w ćwiczeniach nie są za dobre bo człowiek jeszcze raz musi się zebrać w sobie, ale kto jak kto ja dam rade :D

    OdpowiedzUsuń
  12. 100% racji .
    Choć nie - dieta to 80% nie 70% ;) odchudzania. Wiem co mówię , po roku biegania zaledwie 2 kg mniej , po roku życia wg South Beach (które sie pokrywa z tym co piszesz ) kolejne 8 kg mniej ....
    I o wiele lepsze samopoczucie ! A o to przecież chodzi najbardziej !

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam zdrowe jedzenie !
    zrezygnowalam z fast foodow juz bardzo dawno, choc wiadomo jakas pizza, czy ciastka raz na jakis czas nic nam wielkiego nie zrobia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka marke wody pijesz najczesciej? Bo nie wiem ktora jest odpowiednia. :) fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierając wodę patrz na etykietę - nie firmę :) Mówi się, że im więcej minerałów ma woda tym lepiej, jednak wysoko zmineralizowane wody posiadają w sobie też szkodliwe składniki, które spożywane w większych ilościach mogą nam szkodzić. Warto więc pić różne wody. Poczytaj o tym w internecie :). Jedno jest pewne - Kropla Beskidu czy popularny Żywiec to wody źródlane, nie mineralne i lepiej ich nie wybierać :) Spójrz na tę tabelkę: https://www.pro-test.pl/userfile/article_picture/pix_max/test_wod_2011_tabela.jpg - jest to fajne zestawienie oraz ocena różnych wód. Ja osobiście piję Cisowiankę. Ma ok. 750mg/l i choć wg tego schematu nie ma ona oceny celującej, bardzo mi smakuje. Wody z minerałami powyżej 1000mg/l nie przechodzą mi przez gardło :/

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo! :) Ja osobiście Staropolanke pije, ale już troche mnie "nudzi", ze tak to nazwe. ; D

      Usuń
    3. Staropolanka jest z tych wysoko zmineralizowanych, których nie mogę przełknąć :D Dlatego podziwiam, bo ma ponad 2000mg/l :) Urozmaicaj te wody by sobie nie zaszkodzić ciągłym piciem tej samej :) Pozdrawiam!

      Usuń
  15. hehe, w lutym zaczęłam się odchudzać ;) zrzuciłam pięć kilo ;) tylko dzięki ograniczeniu słodyczy, rezygnacji z pieczywa, przerzuceniu się na produkty wysokobiałkowe, warzywa, owoce i średnim w kwestii intensyfikacji ćwiczeniom ;)
    i schudłam.
    a teraz i tak nadal odżywiam się tak samo, bo już sobie nie wyobrażam po prostu odżywiać się inaczej ;)
    uśmiecham się, kiedy słyszę od moich koleżanek, że zdrowe jedzenie, dieta albo po prostu oczyszczenie organizmu to proces żmudny, kosztowny i męczący - dla mnie to wszystko poszło piorunem, a zaoszczędziłam tyle, co nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak czytac sklad? przeciez nie jestes dietetyczka i nie wiesz co jest zdrowe a co nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być dietetykiem by rozpoznawać, które składniki są zdrowe a które nie. Poza tym wyraźnie napisałam w poście, że szukam informacji w przeróżnych źródłach. Tu nie chodzi o dokładną analizę każdego składnika a o te podstawy, których możesz się dowiedzieć chociażby w internecie. Ja czytam takie artykuły więc się uczę :). Chwytając potem za jogurt widzę w składzie syrop glukozowo fruktozowy czy inne konserwanty, o których wyczytałam i wiem, że ich tam nie powinno być. Wolę więc kupić jogurt, który tych składników nie posiada. Ciężko jednak teraz znaleźć takie produkty, które nie mają ani trochę chemii w sobie. Ważne by szukać takich, które mają jej najmniej. Polecam lekturę różnych stron internetowych, obejrzenie programów w TV czy poczytanie książek. Niewiele potrzeba by dowiedzieć się które konserwanty i barwniki E są szkodliwe a które nie :). Nie jestem znawcą - owszem, ale niektóre informacje sobie zapamiętuję i zwracam na nie potem uwagę :)

      Usuń
  17. Świetnie czekała na ten post! mam nadzieje, że już niedługo pojawi się post o Twoich ćwiczenia. A tymczasem idę sobie zrobić przepyszny koktajl z rabarbaru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pojawi się post o ćwiczeniach na pewno! :) Muszę go tylko dobrze przygotować :) Smacznego!

      Usuń
  18. A Ja tak z innej beczki :) Kiedy pokażesz nam swój nowy pokój! :) Nie długo będę odświeżać swój pokój i poszukuje inspiracji, co prawda jestem bardzo ciekawa jaki efekt będzie u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się nie mogę doczekać, aż będzie już całkowicie wykończony :) Tak naprawdę już jest, ale pozostaje jeszcze ustawić wszystko na swoim miejscu i się do niego wprowadzić :). Jestem taka podekscytowana!!! :D Jak tylko wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, pewnie się nim pochwalę :) Pokój jest w podobnym stylu jaki opisywałam w tej notce -> http://adancing-queen.blogspot.com/2013/11/bedroom-inspirations.html. Było to moją inspiracją do stworzenia swojego zakątka :)

      Usuń
  19. Byłam nawet u kilku długa historia, moze bys podala mi kontakt do siebie na fb? bo widze ze znasz sie na tym moze bys mi doradzila jak dobierac skladniki i co jesc mniej wiecej :) bądz jakos dobra książke itp.

    OdpowiedzUsuń
  20. tak tak, ale ciężko hihih :)
    Pozdrawiam ♥
    www.aliceFashion.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. ja staram jesść mniej rzeczy szkodzące chodz jest ciężko

    zapraszam do najnowszje notki czyli moja stylizacja
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/w-zeberke.html

    zapraszam do skomentowania innych notek, może cię zainspirują i zaobserwujesz bloga

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny post!


    ps. a u mnie? BANG! na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z cukru zrezygnowałam już dawno, jedynie wrzucam pół łyżeczki do kawy, którą przygotowuję w domu - parzę dość mocną ;) sól ograniczyłam do minimum ;d
    Dziś mi mija tydzień od kiedy odłożyłam całkowicie słodyczne, docelowo nie będę sobie ich odmawiać co jakiś czas, ale nie chcę by to co jakiś czas było co drugi dzień ;)
    Przypraw zaczynam stosować coraz więcej, jestm dużo owoców, zimą warzyw. Staram się zamieniać słodkie przekąski na banany czy jabłka ;d
    wszelkiego typu bakalie, otręby, płatki owsiane dorzucam do musli, jedynie problem mam z nawadnianiem się.. cały czas nad tym pracuję, ale ciężko idzie.
    I z jedzeniem 4-5 posiłków dziennie. Wczoraj terenr mi mówił, że znam osoby, który udaje się jeść bardzo małych ale 12 posiłków, ich metabolizm jest tak szybki, że nic tylko pozazdrościć ;d

    super wpis! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny wpis, bardzo przejrzysty. Możesz napisać ile ważysz oraz ile masz wzrostu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam 160cm wzrostu i ważę ok. 48kg

      Usuń
    2. To malo wazysz a sie odchudzasz, powinnas zrec kebaby a nie jakies owsianki

      Usuń
    3. Odsyłam do notki. Wyraźnie widnieje w niej zdanie, które mówi, że nigdy się nie odchudzałam. Kebab 'żarłam' wczoraj wyobraź sobie. Ważę mało owszem, wg wskaźnika BMI mam małą niedowagę tylko, że ja wagą się nie przejmuję. Liczą się dla mnie wymiary. Mogę ważyć 70kg a wyglądać zdrowiej niż teraz :)

      Usuń
    4. A ile ważyłeś przed tym jak zaczęłaś się zdrowo odżywiać? :) Kasia

      Usuń
    5. niemożliwe, że nic nie schudłaś gdy zmieniłaś nawyki żywieniowe ;] kogo chcesz oszukać?

      Usuń
    6. Jasne, że możliwe. Bo się nie odchudzam a moim celem nie jest spadek wagi a wręcz przeciwnie - spokojnie mogę przytyć. Nie zwracam uwagi na to ile ważę, mierzę się bo to wymiary mówią prawdę o naszej sylwetce. Ćwiczę i odżywiam się tak by niektóre miejsca wyszczuplić a niektóre umięśnić. Będzie o tym osobny wpis na blogu. Dzięki temu nie chudnę ale wyszczuplam ciało tam gdzie chcę :) Zapewne za jakiś czas moja waga pójdzie w górę bo mięśnie swoje ważą. Jak powiem, że ważę 60kg powiesz mi, że jestem gruba? :) Będę wtedy wyglądać lepiej niż teraz :) Pozdrawiam!

      Usuń
    7. Ja z wagą stoję cały czas w miejscu a centymetry znikają więc możliwe :)

      Usuń
  25. Bardzo zgrabnie napisany post. Przyjemnie się czytało i myślę, że zawarłaś tu wszystko, co jest najważniejsze w tym temacie. :) Ja odżywiam się zdrowo od około roku, dwóch, z małymi przerwami, od tamtej pory schudłam już 8 kg i moja waga świetnie się utrzymuje, nie to co na wymęczonej diecie. Jednak powiem Ci, że o ile faktycznie się pilnuję z jedzeniem, chociaż to złe słowo, bo takie jedzenie to sama przyjemność :), to po tym poście postanowiłam jednak trochę okroić swój jadłospis z tzw. śmieci, wprawdzie nie jem żadnych fastfoodów, chipsów itp, ale też bardzo lubię czekoladę. Na szczęście zaczyna się sezon na nasze owoce, więc będzie dużo łatwiej znaleźć mi zamiennik, bo już nie mogę patrzeć na banany. Zdecydowanie mam teraz ochotę na truskawki, maliny, borówki i całą resztę. :) Mam nadzieję, że coraz więcej osób będzie dostrzegać to, jak ważny dla zdrowia jest nasz tryb życia. Plus jak wiele dzięki temu można osiągnąć, a jak małym kosztem. Pozdrawiam! Świetny post. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. This looks so motivational! A healthy lifestyle and fitness are so so important.

    You can have a look at my blog as well, if you like! Would really appreciate it. :)

    xx Rebekah

    http://flirting-with-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. mumi63@wp.pl
    Jako Paulina Kępska

    OdpowiedzUsuń
  28. Noo ciepło ciepło było, dzisiaj rano też cieplutko jak Ci pisałam a teraz ulewa już :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawy i pomocny post. :)
    Jestem tylko ciekawa jakie masło orzechowe kupujesz? Jest pełno ich w sklepach, a ja nie wiem które jest najzdrowsze i czy takie masło nie jest bardzo kaloryczne?
    Poza tym co do tych batoników fitness, to w nich też jest pełno kalorii i chemii z tego co czytam, ale chyba lepiej zjeść takiego batona fitness niż przykładowo snickersa?

    OdpowiedzUsuń
  30. Mogłabyś napisać co to za danie na ostatn.im/.ich zdjęci.u/.ach w lewym dolnym rogu? Wygląda jak frytki. ; D Musi być smaczne.
    Ja odżywiam się zdrowo już od roku i wychodzi mi to na dobre(poprawa cery i samopoczucia), jednak jedynie waga nie chce spadać... Moja waga wynosi 60kg przy 175cm wzrostu. Mimo że nie jem przenicy, białego ryżu, krowiego mleka(piję kozie lub wcale), cukru(zamiast tego ksylitol), suszonych i wysokokalorycznych owoców nic to nie zmienia. Piję dużo zielonej herbaty z cytryną, jem warzywa, kasze, ryż brązowy, ryby, jogurty naturalne i nic. :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ćwiczysz? :) Zdrowe odżywianie zdrowym odżywianiem, ale najlepsze efekty daje w połączeniu z regularnym treningiem. Ale patrząc na Twój wzrost, wagę masz prawidłową ;) Nie waż się, a mierz - jaki jest Twój cel? Nie lubisz swojego brzucha? Chcesz go zgubić? Czy może chcesz się pozbyć zbędnego tłuszczyku z całego ciała? Samym zdrowym odżywianiem nie wyrobisz genialnego efektu, choć owszem - to już 70% sukcesu! Żeby zrzucić co nieco tu i tam, trzeba ćwiczyć całe ciało. Dodaj trening cardio lub interwał, a zobaczysz efekt szybciej niż się spodziewasz. Śledź mojego bloga, niedługo pojawi się tu post odnośnie ćwiczeń :)
      ps. Danie o które pytasz to frytki - pietruszkowe :) Pietruszka pokrojona w paseczki w marynacie z oliwy z oliwek z ziołami :) polecam!

      Usuń
  31. takiego motywującego postu dawno nie czytałam !!! <3 DZIEKUJE!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)