ŻYJMY ZDROWO 2!

28 maja 2014
Kontynuując serię kilku notek odnośnie zdrowego trybu życia, którego jakiś czas temu się podjęłam, przyszedł czas na drugą część, na którą z pewnością wielu z Was czeka. Pierwsza część odnośnie zdrowego odżywiania do przeczytania TUTAJ. Dziś po lupę bierzemy kolejny, obszerny temat jakim jest RUCH! Powtórzę po raz enty, że nie jestem trenerką i znawcą w tym temacie! Szukam, czytam, próbuję na sobie i wprowadzam w codzienność dużo ruchu. Wraz ze zdrowym odżywianiem, daje mi to sporo efektów, ale do osiągnięcia mojego głównego celu jeszcze mi bardzo daleko... Wszystko jednak jest na dobrej drodze :). Jaki jest mój cel i co ćwiczę zawarte jest w notce poniżej. Zaznaczam, że nie konsultowałam się z żadnym trenerem, a treningi dobieram sobie sama z tych ogólnodostępnych. Pamiętajcie o jednym - jeśli chcecie schudnąć bądź wyrzeźbić ciało - musicie zdrowo jeść, dużo ćwiczyć i nie poddawać się! Na piękne i zdrowe ciało trzeba sobie zasłużyć :).

JAKI JEST MÓJ CEL?

Zastanawiacie się pewnie dlaczego tak szczupła dziewczyna jak ja zaczęła zdrowo się odżywiać i ćwiczyć. Przecież nie mam nadwagi, zwisającego do kolan brzucha, widocznego cellulitu i drugiego podbródka - tak więc po co mi to? Wiele osób myli niestety odchudzanie ze zdrowym trybem życia. Nie mam z czego się odchudzać - według wskaźnika BMI mam nawet lekką niedowagę. Jak każda jednak kobieta, mam swoje kompleksy i partie ciała, których najzwyczajniej nie lubię. To, że ważę bardzo mało nie oznacza, że moje ciało jest idealne. Lata niezdrowego jedzenia i braku ruchu spowodowały, że moje ciało nie było na tyle jędrne i wysportowane jakbym chciała. Pewnego dnia postanowiłam to zmienić i wprowadzić w życie o wiele zdrowszy tryb. Co mam na celu? Redukcję tkanki tłuszczowej z partii ciała, które mi się nie podobają oraz umięśnienie tych partii ciała, które uważam za zbyt szczupłe. Oznacza to, że nie odchudzam się, nie liczę kalorii i nie czekam na spadek kilogramów. Wprost przeciwnie! Chcę mieć jędrne, szczupłe, ładne, kobiece i przede wszystkim zdrowe ciało! :) Chcę po prostu czuć się dobrze ze samą sobą!


ZASADY, KTÓRYCH PRZESTRZEGAM:

1. Staram się ćwiczyć regularnie, 4-5 razy w tygodniu. Ważne jest by robić sobie przerwy! Trzeba dać odpocząć mięśniom, aby się zregenerowały. Dzień, czy dwa przerwy na pewno dobrze nam zrobi. Nie ma sensu się katować.

2. Ćwiczę co chwilę różne programy treningowe, zmieniam je i urozmaicam. Robię to po to, by się nie znudzić, ale również i przede wszystkim dlatego, by ćwiczyć wszystkie partie ciała!

3. Nie skupiam się tylko na jednej partii ciała, którą chcę wyszczuplić. Żeby zrzucić zbędną tkankę tłuszczową z np. brzucha, musimy ćwiczyć całe ciało! Same ćwiczenia na brzuch niewiele nam dadzą - wyrobią mięśnie, ale pod warstwą tłuszczu. O ćwiczeniach jakie wykonuje na spalanie dowiecie się niżej.

4. Staram się ćwiczyć zawsze w godzinach między 11 a 15. Wtedy mój organizm ma najwięcej siły i chęci do działania! Jeśli czasem nie udaje mi się w tych godzinach zaliczyć treningu, robię to około godziny 18. Każdy jednak ma swój tzw. rytm biologiczny, dlatego ważne jest by dostosować trening do swojego trybu życia.
5. Godzinę/dwie przed treningiem zawsze jem posiłek, który dodaje mi energii, czyli taki, który składa się z węglowodanów złożonych. Zazwyczaj sięgam po musli - jogurt naturalny z owocami i bakaliami lub po ciemny chleb z masłem orzechowym i bananem. Może być to również posiłek z ryżem brązowym i drobiem, czy klasyczne kanapki z pełnoziarnistym pieczywem. Natomiast po treningu, aby uzupełnić składniki, które organizm wykorzystał podczas treningu, sięgam po owoce (pokrojone w kostkę lub w formie koktajlu), lub po zdrowy obiad - np. brązowy ryż z piersią z kurczaka/indyka, czy klasyczne kanapki z białym serem. Po treningu powinniśmy sięgnąć po produkty, które pomogą nam odzyskać stracony podczas ćwiczeń glikogen, który jest niezbędny aby nasze mięśnie się zregenerowały, czyli białko i węglowodany proste.

6. Przed każdym treningiem należy dobrze się rozgrzać - to podstawa! Aby uniknąć niepotrzebnych urazów i kontuzji, należy wykonać kilku minutową rozgrzewkę, o której nigdy nie zapominam. Zazwyczaj wchodzi ona w skład treningów, które wykonuję. Natomiast po treningu zawsze się rozciągam, co również jest bardzo ważne. Rozciąganie zapewni nam wzmocnienie i uelastycznienie ścięgien, zmniejszy ilość kwasu mlekowego w mięśniach, przyspieszy regenerację mięśni oraz zmniejszy ryzyko kontuzji. Rozciąganie nie musi być długie, ja zazwyczaj rozciągam mięśnie ok. 10min.
 
7. Ubiór też jest ważny! A przede wszystkim obuwie. Tak jak z wyborem szortów czy koszulek (najlepiej wygodne, przewiewne + stanik dobrze trzymający biust) nie mamy problemów, tak z butami mogą się one pojawić. Polecam przeczytanie tych notek na jednym z moich ulubionych blogów: KLIK i KLIK. Dowiecie się z nich jak odpowiednio dobrać obuwie do treningu, które zapewni nam bezpieczeństwo. Ja jak dotąd ćwiczyłam w zwykłych butach do fitnessu kupione za małe pieniądze. Jednak są już na tyle zużyte, że postanowiłam zainwestować w coś lepszego. Jakie buty wybrałam, dowiecie się za kilka dni w osobnej notce :).

8. Ważne jest, by poprawnie wykonywać ćwiczenia! Ćwiczę głównie w domu, ponieważ na regularne wizyty w siłowni czy klubach fitness nie mam możliwości. To samo mogę powiedzieć o treningach personalnych. W domu niestety nikt mnie nie kontroluje i nie poprawia. Z tego więc względu, zanim rozpocznę ćwiczenia, szukam w sieci informacji o ich poprawnym wykonywaniu. Jest to najważniejsza rzecz w treningu - poprawne wykonywanie ćwiczeń uchroni nas przed kontuzjami oraz pozwoli nam uzyskać szybkie efekty.

9. W ogóle się nie ważę, za to chwytam za miarę i mierzę swoje ciało. Waga tak naprawdę o niczym nie świadczy! Nie zapominajcie, że mięśnie również swoje ważą. Wyrabiając je nasza waga pójdzie w górę, ale nie oznacza to jednak, że będziemy grubi! Dlatego więc szczupłe, fit osoby mogą ważyć tyle samo co niejeden pulchniejszy osobnik.

10. Muzyka zawsze towarzyszy mi podczas treningu! Włączając żywiołową playlistę, ćwiczy się o wiele przyjemniej i efektowniej - przynajmniej w moim przypadku :).


CO ĆWICZĘ?

Głównie wykonuję treningi domowe, ale zamierzam zacząć też biegać, czego szczerze nie lubię. Mam jednak zamiar polubić, dlatego też zakupiłam lepsze obuwie do treningu by dodatkowo się zmotywować! Obok tego znajduje się też jazda rowerem, częste i długie spacery, a także wypady na nordic walking z tatą. Każda forma ruchu jest dobra, ale dobierajmy ją zgodnie z naszym celem. Mój cel znacie, a teraz poznacie ćwiczenia, które wykonuję by go osiągnąć. Nie są one skomplikowane, zbytnio trudne i zaawansowane. Są to ogólnodostępne zestawy ćwiczeń, które przyjemnie mi się ćwiczy. Przyjemnie nie oznacza jednak łatwo. Dają one popalić i nie raz klnę pod nosem gdy już nie mam siły wykonać ostatniego powtórzenia. To jest jednak dobry znak!

Sprzęt jaki używam podczas domowych ćwiczeń:
mata, hantle (na razie 2g każdy), obciążniki na kostki (na razie 1kg każdy), skakanka, piłka.

Żeby spalić zbędną tkankę tłuszczową...
...wybieram ćwiczenia cardio i HIIT (High Intensity Interval Training) oparte na interwałach i tabacie - są to bardzo intensywne treningi, które charakteryzują się również krótkim czasem trwania. Zazwyczaj wybieram te trwające do 30 minut wraz z rozgrzewką. O HIIT, tabacie i interwałach polecam poczytać w internecie, gdyż nie mam niestety tu możliwości opowiedzieć Wam o wszystkim. W skrócie pisząc, ćwiczenia te są niezwykle intensywne i pozwalają spalić o wiele więcej tkanki tłuszczowej niż podczas klasycznych ćwiczeń aerobowych i co więcej, wcale nie muszą długo trwać.
Ćwiczenia z serii HIIT jakie wybieram pochodzą głównie z kanału FITNESS BLENDER. Daniel i Kelli oferują nam dziesiątki świetnych zestawów treningowych, które nigdy się nie nudzą. TUTAJ znajdziecie listę treningów HIIT z ich kanału ułożoną wg czasu trwania i intensywności. Sama z tej listy codziennie korzystam :). Trening ten wykonuje do 3 razy w tygodniu, pomaga mi on spalić zbędną tkankę tłuszczową z całego ciała. Inne treningi spalające masę kalorii to np. Killer czy Turbo spalanie Ewy Chodakowskiej, trening cardio Mel B bądź inne kanały z ćwiczeniami dostępne na YouTube.


Żeby jednak nie chudnąć zbyt bardzo....
...ważne jest by wykonywać również trening siłowy, który wzmocni i rozwinie mięśnie. Nie zamierzam zrzucać kilogramów, a rozwijać mięśnie brzucha, pośladków i ud, by stały się mocniejsze, krąglejsze i bardziej kobiece. W tym celu po każdym treningu HIIT wykonuję zestawy ćwiczeń na różne partie mięśniowe. Gdy nie ćwiczę w danym dniu cardio, mój plan treningowy składa się tylko z treningu siłowego. Sięgam wtedy po płyty Ewy Chodakowskiej (Skalpel, Skalpel wyzwanie, 6minutówki z jej kanału na YT) bądź po filmiki z innych kanałów.
Najczęściej ćwiczę z: MELB (pośladki, abs, brzuch, nogi) PASSION4PROFESSION (pośladki, abs, brzuch, nogi), FITAPPY (pośladki, nogi) oraz TIFFANY ROTHE (pośladki, nogi, brzuch, talia).
Do ćwiczeń na mięśnie nóg i pośladków używam dodatkowo obciążników na kostki oraz hantli. Często po wszystkich ćwiczeniach dokładam sobie jeszcze serię przysiadów z obciążeniem. WAŻNE! Aby rozwinąć mięśnie pośladków czy ud (aby je powiększyć) musimy trenować z dużym obciążeniem! Same przysiady owszem, podniosą nam pupę, ale tylko dodatkowy ciężar rozwinie mięśnie i uwypukli nasze pośladki. Moim celem jest zwiększanie obciążenia z biegiem czasu.


Dodatkowo...
...wykonuję jeszcze inne ćwiczenia gdy mam nadal siły po intensywnym treningu. Wybieram więc takie z użyciem piłki bądź skaczę na skakance (np. 7 serii po 30s, z przerwami 10s). Oprócz tego, staram się często spacerować (głównie w weekendy, oraz w dni kiedy mam wolne od treningu), planuję wprowadzić więcej biegania i jazdy na rowerze, czasem też wybywam na nordic walking do lasu czy na łąkę w towarzystwie taty. Wszystkiego wydaje się cała masa, a ja nadal uważam, że ćwiczę zbyt mało. Myślę, że z biegiem czasu, gdy tylko moja kondycja się poprawi, będę w stanie ćwiczyć o wiele intensywniej. Cały czas uważam się za osobę początkującą i daleko mi do osiągnięcia wprawy.

A co z efektami?
Pierwsze efekty zauważyłam po 2 miesiącach ćwiczeń. Nie były one na tyle ogromne, by świętować nie wiadomo jaki sukces, ale byłam zadowolona, że w końcu ruszyłam tyłek z kanapy i zaczęłam powolutku dążyć do celu. Niestety po 3 miesiącach ćwiczeń, musiałam zrobić ok. 2 tygodniową przerwę ze względu na świeży tatuaż (nie powinniśmy przepocić skóry ze świeżo wykonanym tatuażem!). Bałam się, że te dwa tygodnie zawalą całą moją pracę i będę musiała walczyć od nowa. Za wiele jednak się nie zmieniło i wznowiłam ćwiczenia jak tylko tatuaż w miarę się zagoił. Poleciały już pierwsze cm z brzucha, pupa zaczęła się podnosić, ręce i ramiona się wzmocniły, a nogi zaczęły się umięśniać. Jednak do mojej wymarzonej sylwetki jeszcze mi bardzo daleko. Przede mną więc długie miesiące pracy nad ciałem, ale wiem, że pod koniec lata będę już z siebie zadowolona - muszę tylko utrzymać regularność, mieć ogromne pokłady chęci i silnej woli! Zasada którą wprowadziłam to NIE WYWIERANIE NA SOBIE ZBYT DUŻEJ PRESJI. Nie dążę do figury znanej modeli, nie karzę się za odpuszczony trening czy zjedzenie batonika, nie spieszę się i nie katuję by osiągnąć jakiś cel do danego, ustalonego dnia. Ćwiczę dla siebie, by kiedyś osiągnąć swój największy sukces i powiedzieć sobie - udało się! Być może stanie się to za 3 miesiące a może za rok. Nie ważne - ważne, że zdrowo żyję i czuję się wyśmienicie! :) 

Pamiętajcie - aby być FIT (zdrowe, wysportowane, piękne, jędrne, kobiece ciało) - nie wystarczy sama dieta! Mimo, że jest ona 70% sukcesu, to bez ćwiczeń nie osiągniemy rezultatu, który myślę, że większość z was interesuje. Dołączacie się do mnie? :)

zdjęcia: google, weheartit, fitnessblender.com

49 komentarzy:

  1. Dołączam :)
    To bardzo dobrze że dbasz o swoje ciało pomimo że jesteś szczuplutka:) Ja niestety z powodu brania leków przytyłam parę kilo i teraz próbuję to zrzucić:) Ćwiczę wieczorami ale ja znowu słyszałam że nie powinno się jeść przed ćwiczeniami ale po nich. No nic każdy ma inne zasady ale ważne że w ogóle się ćwiczy:P Ja też łączę różne ćwiczenia ale najczęściej jest to Skalpel Chodakowskiej i Mel B ćwiczenia na brzuch uda i na pośladki a ostatnio zaczęłam Tiffany na boczki bo ich pragnę się najbardziej pozbyć:) No i staram się zdrowiej odżywiać ale z tym już gorzej bo czasami chapnę coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuż przed treningiem nie należy jeść - oczywiście, że tak!!! Nie powinno się ćwiczyć na czczo ale też z pełnym żołądkiem. Mój błąd bo nie napisałam, że posiłek przed powinno się jeść godzinę, dwie przez treningiem - już dopisałam! :) Powodzenia kochana w dążeniu do celu. Zamień słodycze na owoce i bakalie, polecam! Ja sama mam słabość do słodyczy, ale trzeba ćwiczyć też silną wolę!

      Usuń
    2. Właśnie tak robię staram się jeść owoce kiedy mam ochotę na coś słodkiego ale mój tata kupuje codziennie ciasta i to jakieś z kremami i jak otwieram lodówkę to wymiękam ale już sobie obiecuję że będę twarda :)
      Tobie również życzę powodzenia i pochwal się potem efektem :)

      Usuń
    3. Ja za to mam szufladę pełną słodkości all the time! Co ją otwieram, to kuszą mnie te pyszności, ale w końcu odmawiam i chwytam np. po suszone daktyle. Lubisz? :) Są przepyszne, słodkie i zaspokajają moją chęć na słodycze :D Co najlepsze, nie mają wcale dużo kalorii :)

      Usuń
    4. To Ty jesteś twarda :) Ja jak bym miała choć batonika to już bym go pochłonęła :P Daktyle? hm jadłam kiedyś ale o nich zapomniałam w takim razie jutro kupię i będę jeść tym bardziej jak mówisz że mają mało kalorii :) Dzięki kochana za pomysł:)
      Jak będziesz miała czas i chęć to dodaj post z jakimiś pomysłami na dania czy to obiadowe czy może sałatki niskokaloryczne bo mi już pomysłów brak :)

      Usuń
    5. Da się zrobić, chociaż wcale nic wymyślnego nie jem :) Aktualnie testuje przepisy z nowej książki Ewy Chodakowskiej, polecam! :)

      Usuń
    6. Ok dziękuję Ci, w takim razie czekam :)
      Właśnie się zastanawiałam nad tą książką:) A znajdziemy tam przepisy z produktów dostępnych w większości sklepach czy niekoniecznie ? :)

      Usuń
    7. Zdrowe odżywianie nie oznacza posiłków zrobionych z produktów z kosmosu! :) Są tam przepisy dla dosłownie każdego :) Trzeba się po prostu otworzyć na bardziej urozmaicone dania, takie których nawet nie jedliśmy nigdy :). Ja też powoli się przełamuje, bo jest tyle możliwości, że nie ma szans byśmy nie polubili zdrowego jedzenia :). Czasem nie mamy pojęcia co możemy zrobić z produktów, które codziennie spożywamy w bardzo prostych wersjach :) Ps. owsianka z owocami, którą dodałam na instagram kilka dni temu, jest właśnie z przepisu Ewy z tejże książki :) PYCHA! A przepis banalny :)

      Usuń
    8. Dokładnie, mam świadomość że ,,nie oznacza posiłków zrobionych z produktów z kosmosu" ale baardzo często jest tak że jak ktoś publikuję książkę z przepisami czy nawet w tv jak są programy kulinarne to po prostu robią z produktów które jest ciężko dostać albo których kompletnie nie znam:) No to super że w tej książce znajdziemy przepisy dl wszystkich, chyba się skuszę na nią :)
      Właśnie weszłam na instagrama dla przypomnienia tej owsianki i wygląda smakowicie:) Lubię owsiankę więc chętnie taką przyrządzę:) Możesz tylko zdradzić mniej więcej co tam jest,jak dobrze widzę to truskawki i sezam? Napisz jak wykonałaś:)

      Usuń
    9. Tak naprawdę nie ma w niej żadnej filozofii :) Gotujesz szklankę mleka z 4 łyżkami płatków owsianych, odstawiasz na ok. 10minut, w tym czasie pół jabłka ścierasz na tarce na dużych oczkach, dodajesz łyżkę miodu do mleka z płatkami, które już napęczniały, następnie mieszasz wszystko ze startym jabłkiem. Na wierzch dodajesz jakiś owoc - Ewa w przepisie podaje jagody i maliny, ja jednak zamieniam np. na truskawki! :) Całość posypuje sobie płatkami migdałowymi bądź wiórkami kokosowymi :). Proste i smaczne :)

      Usuń
    10. Mmm brzmi naprawdę na smaczne:) Jutro zrobię na pewno i też z truskawkami :)
      Dziękuję za przepis i czekam na inne :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    11. Kochana zrobiłam tą owsiankę i jest przepyszna :) No i to mi się podoba że przepis taki prosty a do tego ze zwykłych składników a tak smaczne :) Notuję ją w moim przepiśniku :) Jeszcze raz dziękuję za przepis :)

      Usuń
  2. Szkoda ze nie pokazalas siebie przed i po calej lub chociaz jakiejs partii ciala..jesten ciekawa jak wyglada np twoj brzuch czy nogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zrobiłam sobie zdjęć w momencie rozpoczęcia treningów :/ Nie czułam takiej potrzeby po prostu, ale czasami żałuję :). Takie zdjęcia zazwyczaj robią osoby, które chcą zrzucić sporo kg, wtedy ta zmiana jest bardzo widoczna. Po za tym, ja mam zamiar ćwiczyć cały czas, a nie tylko do osiągnięcia celu! :) Z pewnością za jakiś czas pochwalę się efektami, gdy będą już bardziej widoczne!

      Usuń
  3. fajna notka

    Zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
    tym razem coś o moim męża
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/stylazacja-mojego-meza-1.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mojej siłowni jest taki tekst
    Trening jest najlepszym liftingiem dla ciała ;)
    Prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też lubię ćwiczyć dla samej siebie mimo tego, że mam ogromną niedowagę XD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież ćwiczy się też po to by przybrać na masie - mięśnie się wyrabiają więc waga też idzie w górę a nogi czy ramiona się powiększają! :) Wprowadź głównie trening siłowy z obciążeniem. Dodatkowo odpowiednia dieta bogata w składniki, które pomogą Ci również 'przytyć' ale nadal zachowywać umiar i zdrowy tryb życia :) Polecam poczytać o tym z różnych źródeł bądź udać się do dietetyka w tej sprawie. :)

      Usuń
    2. Sory że to powiem ale po co udzielasz tutaj swoich rad? Przecież nie jesteś dietetykiem, nie wiesz co trzeba dokładnie jeść aby schudnąć. Nie jesteś żadnym odkrywcem jeśli chodzi o ćwiczenia czy jedzenie. A tą Chodakowską mogłabyś sobie darować. Teraz wszędzie ona jest, dla Ciebie może i jest guru/najlepsza ale dla innych wręcz przeciwnie. Zamiast wstawiać jej zdjęcia i inne z internetu wolałabym zobaczyć Twoje zdjęcia jak ćwiczysz. ;)

      Usuń
    3. Czy Ty chociaż przeczytałaś kilka % powyższej i poprzedniej notki? Gdybyś to zrobiła, doskonale byś wiedziała, że nie czuję się żadnym dietetykiem oraz znawcą, pisałam to tysiące razy i nadal to podtrzymuje! Wiedziałabyś też, że te RADY to tylko i wyłącznie MOJA RECEPTA NA ZDROWY TRYB ŻYCIA a nie zasady, które TY MASZ WPROWADZIĆ. Dużo czytam i dużo wiem, nie oznacza jednak, że wszystko co robię jest odpowiednie do każdego. Napisałam w odpowiedzi do Marysi to co zdążyłam się dowiedzieć i co wyczytałam z wielu źródeł, ale swoją wypowiedź zakończyłam też stwierdzeniem, że powinna udać się do DIETETYKA. Czy gdzieś napisałam 'słuchaj się mnie a przytyjesz'? Owszem, nie napisałam w notkach nic odkrywczego, tylko jakie to ma znaczenie? Przecież nie miałam napisać super sposobu na zrzucenie 10kg w tydzień, którego nikt nie zna, a to co ja ćwiczę i co jem, i przede wszystkim, to co daje mi efekty! To czytelnicy mnie o to prosili! Poza tym, powtórzę po raz kolejny, to MOJE ZESTAWY ĆWICZEŃ I MOJA DIETA a co za tym idzie - MOJE GURU. I tak, Ewa Chodakowska, tak jak inni trenerzy, są dla mnie wzorem do naśladowania. Po co miałam sobie darować coś co tak naprawdę polecam? Co mnie obchodzi, że dla Ciebie nie jest ona autorytetem? Ile razy mam powtarzać, że to mój przepis na sukces? Może tak byś najpierw przeczytała treść notek a potem zabierała głos, bo niestety takie osobniki jak Ty cholernie mnie wkurzają i zawsze będę bronić swojego zdania! Także jak masz teraz zamiar napisać, że się bulwersuję, to właśnie Ty to sobie podaruj, bo doskonale widać, że jedyną osobą, która się kompromituje jesteś Ty. Mimo wszystko, pozdrawiam i życzę rozluźnienia tyłka ;)

      Usuń
    4. dobra, wszystko ładnie pięknie, ale faktycznie z tymi zdjęciami lepiej jest oglądać Ciebie niż foty z neta. Tak latasz z tymi ćwiczeniami a żebyś pokazała to jak sama wyglądasz, brzuch, chociażby w stroju do ćwiczeń, to nie. Także nie ima się to wcale kupy.

      Usuń
    5. Będę chciała to pokażę ;) Najzwyczajniej w świecie nie zawsze mam możliwość oraz nie czuję takiej potrzeby i ochoty, by pstrykać sobie zdjęcie po każdym treningu, kiedy jestem cała spocona ;) Z niczym nie latam, po prostu spełniam prośby czytelników. Chcieli taki post - zrobiłam. Zaznaczyłam, że nie jestem znawcą, nie mam wprawy i robię to tylko i wyłącznie dla siebie i zdrowia. Podzieliłam się tym co wprowadziłam w codzienność, jednak nie zmusza mnie to do pokazywania siebie podczas ćwiczeń. Najdzie ochota, to takie zdjęcia wstawię. Pozdrawiam :)

      Usuń
    6. a kto mówi o tym że masz robić zdjęcia PO KAŻDYM TRENINGU, kiedy jesteś CAŁA SPOCONA? wtf???

      Usuń
    7. To był tylko przykład bo również i o zdjęcia 'podczas ćwiczeń' mnie pytają ;) Powtórzę - będę chciała i będę miała możliwość to zrobię ;) Dajcie żyć. Człowiek chce kogoś zmotywować i zachęcić do ruchu a czepiacie się byle czego, więcej luzu ;)

      Usuń
    8. Nastała moda na ćwiczenia, więc i również na robienie sobie fotek w lustrze z napiętym brzuchem i tyłkiem. Podążasz za tą modą – źle. Nie podążasz – też źle. Nikt nie każe Agacie robić zdjęć swojej golizny. To tylko i wyłącznie jej decyzja i sprawa, kiedy udostępni zdjęcia efektów. Być może nie zrobi tego wcale. I co wtedy? Aż tak was to interesuje? Nie trzeba być wysportowanym jak Chodakowska by móc motywować do ćwiczeń. Nie trzeba wstawiać zdjęć napiętych abs’ów, żeby móc pisać o ćwiczeniach. Zrobiła taki post bo ją o to prosiły czytelniczki, nigdzie jednak nie nazwała się znawcą. Jest zielona w tych sprawach tak jak większość z was, ale wiecie co? Robi coś ze swoim tyłkiem i nie krytykuje kogoś, kto żyje inaczej. Podzieliła się tylko swoimi metodami a chamy i imbecyle muszą się przyczepić do… w sumie czego? Do byle shitu. Ja też ćwiczę, robię to w domu, w małym pokoju i nie mam nawet miejsca by zrobić zdjęcia swojej sylwetki. Poza tym nie mam ochoty chwalić się dupą jak to wiele blogerek robi. Może czas zabrać się za swoje kilogramy zamiast przypieprzać się do życia kogoś innego? Nieźle musi was ona jarać skoro tracicie cenne sekundy swojego nudnego życia by wytknąć jej jakiś błąd. Pozdr,Natalia

      Usuń
    9. i kto to mówi, 'cenne sekundy' - napisał anonim 9 linijek tekstu....

      Usuń
  6. Normalni ludzie w godz11-15 pracują..jesli wiesz co to znaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalni ludzie rozumieją przekaz notki. Czy napisałam gdzieś wyżej, że MASZ ĆWICZYĆ W TYCH GODZINACH? :) Nie, napisałam, że JA ĆWICZĘ W TYCH GODZINACH. A to różnica :) Notka zawiera informację o tym co i kiedy ja ćwiczę a nie co i kiedy mają ćwiczyć czytelnicy. Każdy trenuje wtedy kiedy może. To przecież logiczne ;)

      Usuń
    2. przeciez napisala wyraznie w notce, ze kazdy musi dostosowac trening do swojego trybu zycia....

      Usuń
    3. To ja chyba jestem nienormalna, bo w tych godzinach pracuję tylko 1-2 razy w tygodniu. Ale oczywiście trzeba się czegoś przyczepić... Brak słów...

      Usuń
    4. ja też jestem nienormalna bo pracuje od 17 do 23 :D o matko....

      Usuń
  7. a masło orzechowe robisz sama czy kupujesz (jakiejś konkretnej firmy)? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest zrobić samemu, ale póki co zadowalam się kupnymi. Zwracam jednak uwagę na skład - kupuję tylko powyżej 90% zawartości orzechów, bez soli i cukru. Nr 1 jest u mnie masło firmy Primavika. Wiem, że dostępne jest na pewno w Piotrze i Pawle oraz Almie.

      Usuń
    2. a masz może jakiś dobry przepis żeby zrobić je samemu?

      Usuń
    3. Do tego nie jest potrzebny żaden przepis :) Jedyne co potrzebujesz to orzechy i blender/robot kuchenny :). Trzeba miksować orzechy na najwyższych obrotach aż uzyska się gładką masę :)

      Usuń
  8. ciekawy post :)
    obs=obs? zacznij, a na pewno się odwdzięczę :)
    http://dreamsstation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnie zdjęcie wyraża wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna motywacja :)


    ps. a u mnie? NOWY SET W BIELI :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak zawsze przeczytałam wszystkie komentarze i nadal się zastanawiam co niektóre istoty mają w głowach...brak słów. Świetnie to wszystko napisałaś, potrafisz zmotywować samymi zdjęciami jak i tym co piszesz. Ja chyba nie jestem aż tak bardzo zmotywowana jak Ty :D Po 3 miesiącach poszłam do Polskiego sklepu i co.. jak zobaczyłam te wszystkie słodkości jak zaczełam czytać nazwy i było tylko `tego nie jadłam już rok` `o mamo a tego 2 lata w ustach nie miałam` biore..no i wzięłam i zjadłam :D Kochana będę trzymała za Ciebie kciuki żebyś doszła do takiego efektu końcowego jaki chcesz uzyskać ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam taką fazę na ćwiczenia w styczniu/lutym, a teraz znowu muszę jakoś do tego wrócić :)
    Dużo też jeżdżę na rolkach, a znalazłam w internecie że to jest dobre na praktycznie wszystkie partie ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrowe żywienie jak ćwiczenia są ważne! i to chyba już każdy w naszych czasach wie :) Fajnie że coraz to więcej osób ćwiczy :)))
    Pozdrawiam, www.largeluggage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie efekty przychodzą bardzo, bardzo powoli, ale gdy ja już sama je zauważam to mam jeszcze większą motywację ;d u mnie też największym błędem było ćwiczenie ciągle jednego programu co co jakiś czas powodowało chwilę zwątpienia i zniechęcenia ;\

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieki, za podrzucenie strony z zestawami cardio i HIIT! Bardzo przydatne, bo jest tego tyle w internecie, że ciężko wybrać, a tutaj mamy wszystko schematycznie poukładane :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masło orzechowe robisz sama czy kupujesz gotowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest zrobić samemu, ale póki co zadowalam się kupnymi. Zwracam jednak uwagę na skład - kupuję tylko powyżej 90% zawartości orzechów, bez soli i cukru. Nr 1 jest u mnie masło firmy Primavika. Wiem, że dostępne jest na pewno w Piotrze i Pawle oraz Almie.

      Usuń
  17. Mi na razie tylko udało się odstawić kolorowe gazowane napoje, przerzuciłam się na wodę. Wszystko małymi kroczkami, ale jestem na dobrej drodze. Zaczęłam tez biegac.

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)