RIHANNA DIAMONDS WORLD TOUR GDYNIA 2013

15 lipca 2013
Koncert Rihanny z trasy Diamonds World Tour 7 lipca w Gdyni był moim drugim po koncercie z 6 grudnia 2011 w Łodzi (RELACJA). Szczerze powiedziawszy, 2 lata temu nie myślałam, że moja idolka wróci do Polski tak prędko i że tak szybko ten czas zleci. Jeszcze niedawno podekscytowana zapowiedzią jej kolejnego koncertu, zamawiałam dla siebie bilet kilka godzin po wejściu ich do sprzedaży. Koncert jednak był tak odległy, że rozpoczęło się kolejne odliczanie, zupełnie jak wtedy, po raz pierwszy.. 

fot. wp.pl

Koncert był zakończeniem Heineken Open'era w Gdyni, gdzie wybrałam się z koleżankami z samego rana 7 lipca. Długa i męcząca podróż została wynagrodzona świetnym wieczorem w rytmach ulubionej muzyki. Na miejscu byłyśmy sporo przed koncertem więc rozpoczęło się kolejne czekanie, najpierw w kolejce za opaskami, a potem pod samą sceną. Pogoda była cudowna, bezchmurne niebo i lekki wiatr sprawiał, że naciskający pod sceną tłum i gorączka, która się po nią tworzyła nie odebrała przyjemności z koncertu. Cały obiekt Open'era zrobił na nas ogromne wrażenie. Lotnisko Kosakowo jest idealnym miejscem do tego typu imprez, mimo że jest sporo oddalone od centrum i ciężko tam dojechać. Na jego terenie znajdowało się dosłownie wszystko, także atrakcji nam nie brakło. Niestety nie mogłam wnieść ze sobą aparatu na teren sceny, gdyż przekraczał wymogi organizatorów. Całe szczęście koleżance udało się wnieść swój aparat dzięki czemu tworzę tę cudowną fotorelację :).


Czekanie było wyczerpujące i czas zamiast lecieć szybciej jakby zwalniał. Spacerów po obiekcie Open'era nie było końca, ale kiedy zbliżała się godzina rozpoczęcia supportu, usadowiłyśmy się pod sceną i nie ruszyłyśmy aż do końca. Miejsce miałyśmy dość dobre, bo stałyśmy w około  9-10 rzędzie od sceny. Dizze Rascal z kompanami dał czadu, grając największe swoje hity i wprawiając w ruch całą kilkudziesięciotysięczną widownie! Nieźle nas rozgrzali przed wejściem gwiazdy wieczoru jednak zanim ona pojawiła się na scenie emocje zdążyły już opaść.
Rihanna spóźniła się na koncert godzinę a stanie i czekanie pod sceną wykańczało nasze nogi. Tłumaczyłyśmy to sobie kiepskim dojazdem na lotnisko i wieloma innymi rzeczami, ale mimo to zbyt wiele nie narzekałyśmy , bo wiedziałyśmy, że jak już Riri pojawi się na scenie, to zapomnimy o całym spóźnieniu. I tak też właśnie było. Piękna, idealna, oryginalne ubrana Robyn weszła energicznie na scenę rozpoczynając koncert piosenką z nowej płyty. Każdą kolejną ponad 60 tysięcy ludzi śpiewało razem z nią, dając tym sposobem wiele emocji samej Rihannie. Podczas piosenki 'Pour It Up' tłum wyciągnął w górę dolary z wizerunkiem Rihanny, o których Riri śpiewa w tym utworze. Akcja ta była zorganizowana przez oficjalny polski fanpage Rihanny.


Riri wyglądała fantastycznie. Miała na sobie świetne body w paski oraz sportowe szorty i kurtkę. Dla wielu osób wyglądała bardzo niekorzystnie, ja jednak lubię jej oryginalność i styl. Wszystkie utwory, które zaśpiewała wprawiły w ruch cały zgromadzony pod sceną tłum. Mimo iż Rihanna nie przebrała się ani razu, to cały czas tańczyła, energicznie poruszała się po scenie i z wielkimi emocjami podchodziła do każdej śpiewanej piosenki. Utwory takie jak 'What now' , 'Stay' czy kończąca cały koncert 'Diamonds' wzruszyła nie tylko nas ale i samą piosenkarkę.


Rihanna nie dała pełnowymiarowego koncertu w lipcową noc, gdyż ten koncert był w ramach kilkudniowego Heineken Open'er Festiwalu. Z tego też względu show było krótsze i uboższe w efekty specjalnie, bo Riri nie dysponowała swoją sceną. Dlatego też nie przebierała się ale całkowicie oddała się muzyce i...nam :). Podczas 'We Found Love' oraz 'S&M' zeszła ze sceny do zgromadzonych pod bramkami fanów, podając im ręce, śpiewając do nich a na samym końcu wchodząc na barierkę by tłum mógł ją obmacać - dosłownie :). Odpychana przez ochroniarzy barbadoska była tym jednak zachwycona :D.


Wiele obecnych tam ludzi (a nawet nieobecnych...) skrytykowało koncert Rihanny tuż po jego zakończeniu. Z dniem kolejnym pojawiały się coraz to nowsze artykuły na plotkarskich stronach, gdzie nie zostawiono na piosenkarce suchej nitki. 'Ubrała się jak żul' , 'Była naćpana i pijana', 'Śpiewała z playbacku!' to tylko niektóre 'zarzuty' postawione Rihannie. I szczerze, nie mogę tego ani słuchać ani czytać. Jestem ogromną fanką barbadoski ale mimo wszystko potrafię przyznać rację komuś, gdy mówi prawdę na temat nieudanych występów czy wyglądów Riri. Tym razem jednak nie zgadzam się z nikim, kto ostro skrytykował koncert i samą Rihannę. Najbardziej śmieszą mnie opinie osób, które wyraziły swój krytyczny pogląd po obejrzeniu zaledwie kilku amatorskich filmików na Youtube. Rihanna wiele utworów śpiewała od a do z sama wspomagając się czasami tylko chórkami bądź w niektórych momentach pół playbackiem, który leci w tle na koncertach większości gwiazd.. Wyglądała, zachowywała się i śpiewała naprawdę świetnie i każdy obecny tam fan nie dostrzegł niczego podejrzanego. Myślę, że swoim urokiem i występem wynagrodziła nam godzinne spóźnienie, przynajmniej dla prawdziwych fanów nadal jest wielka! I mimo, że po występie pozostał mały niedosyt, bo skończył się zbyt szybko, to idolka zrobiła znów na mnie ogromne wrażenie.

Poniżej wstawiam też filmik z koncertu, który składa się z fragmentów śpiewanych przez Rihannę piosenek. Nie są to niestety wszystkie, wybrałam najlepsze momenty. Dziękuję za wszystkie materiały Sandrze oraz wszystkim, którzy towarzyszyli nam podczas tej wyprawy! Dziękuję też każdemu, kto przeczytał i obejrzał całą relację oraz pozdrawiam każdego fana Rihanny! :)




39 komentarzy:

  1. Świetna relacja! Zazdroszczę Ci bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podasz link to oficjalnego fan page Riri?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.facebook.com/RihannaFanklubPolska?fref=ts

      Usuń
  3. aaaaaaaaaaaaa! nawet nie wiesz jak strasznie Ci zazdroszczę! :D
    szczęściara :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet relację z koncertu robisz perfekcyjnie dobrze :) mega fajne zdjęcia i profesjonalny filmik. Super. Rihanna mi się nie podoba pod względem ubioru na tym koncercie, ale śpiewała super :) pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Awww! Tak bardzo Ci zazdroszczę! <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja przeczytałam i obejrzałam całą fotorelację! i nie masz za co dziękować - jest świetna, konkretna naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Rihannę, ale niestety nie mogłam być na koncercie :< Bardzo Ci zazdroszczę, relacja wyszła cudownie, dopracowana w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę Ci kochana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze, że podkreśliłaś, że "każdy obecny tam FAN nie miał jej nic do zarzucenia", wiadomo jeśli ktoś jest zagorzałym fanem ciężko mu jest obiektywnie ocenić, ale prawda jest taka, że Rihanna podczas koncertu była pod wpływem środków odurzających, jakich tego nikt nie może stwierdzić. Półplayback? większość była śpiewana przez skandujący tłum oraz chórki.. przykre to, bo wiele osób sporo zapłaciło za ten bilet, i z jej strony było to strasznie nieprofesjonalne zachowanie, pokazało jaki stosunek ma do swoich wiernych fanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię przyznać kiedy Rihanna zachowuje się źle, kiedy źle wygląda i kiedy śpiewa również nieciekawie. Ale masz po części rację, że prawdziwy zagorzały fan błędów swojego idola nie zauważa, ale nie zawsze tak jest. To czy Rihanna była pod wpływem - nikt z nas nie wie. Możemy tylko przypuszczać, wnioskować z zachowania. Ja niczego podejrzanego nie zauważyłam. Nie jechałam tam po to by zastanawiać się czy piła i ćpała tylko żeby posłuchać muzyki. Nawet jeśli fałszowała, nie śpiewała i pozwala robić to widowni, to świetnie się bawiłam i o to chodziło. Dziewczyna jest wciąż w biegu, nie mamy pojęcia jak jej życie wygląda więc nie wtrącajmy się w nie :). Ważne, że dała koncert, który wg mnie wyszedł świetnie :).

      Usuń
  10. Aż miło czyta się tak fajne i prawdziwe relacje. Byłam, wszystko widziałam i słyszałam... zgadzam się z Tobą w 100%, Rihanna była rewelacyjna! <3 Czekam na następny koncert.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapomniałam dopisać... jeśli chodzi o Twój aparat to trochę się zdziwiłam, mnie nawet nie zdążyli przeszukać. Miałam wypełnioną po brzegi torbę, pokazałam w biegu tylko opaskę i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiało być niesamowite przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. strasznie Ci zazdroszczę, gdy po raz kolejny Rihanna odwiedzi nasz kraj napewno nie przepuszczę tej okazji i wybiorę się na koncert :D

    obszerna, bardzo dobra relacja :).

    OdpowiedzUsuń
  14. jak dla mnie ten koncert to jedna wielka klapa...uważam, że jak na gwiazdę tej rangi powinna dać z siebie coś więcej niż tylko wyjść i jakoś tam zaśpiewać. Ja nie jestem zadowolona z koncertu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. noo spotkanie z idolem się udało?:)) świetnie:)
    zapraszam na nowy post www.wmarcunawiosne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. poczułam się przez moment jakbym tam była!
    świetna relacja, pogratulować można tylko i wyłącznie : )

    http://marshkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka dobra jakość filmiku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ah, zazdroszczę! Szkoda, że nie miałam okazji tam być.

    OdpowiedzUsuń
  19. Koncert ulubionego artysty to niezapomniane przeżycie, zawsze warto iść :)

    OdpowiedzUsuń
  20. strasznie ci zazdroszcze <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę! <3 Szczęściara ;)
    Kiss ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. daj foto jak byłaś ubrana! nigdy nie wiem co włożyć na takie eventy, a Ty masz niesamowite wyczucie stylu i na pewno mnie zainspirujesz :* albo chociaż napisz :)

    pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!

    Wierna Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam żadnych swoich zdjęć z tego wyjazdu, sama nie wiem dlaczego, haha :) Najważniejsze by ubrać się wygodnie bo niestety długie stanie daje w kość. Widziałam dziewczyny w obcasach i szczerze im współczuje!!!!!! :D
      Miałam na sobie wygodne trampki, szerokie spodnie baggy i koszulkę z numerem :D więc nic nadzwyczajnego :)

      Usuń
  23. Świetna relacja! I jakie ładne zdjęcia :)
    Znam dokładnie tą ekscytację na widok jednego ze swoich idoli, tydzień temu byłam na koncercie Justina Timberlake'a i do dziś na samą myśl i wspomnienie szeroko się uśmiecham :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę:-P
    www.patryca.blogspot.com nowy post.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)