Sopocki misz masz

22 sierpnia 2012

Notkę podsumowującą mój wyjazd nad morze miałam dodać już wczoraj, ale złapałam totalnego lenia i nie miałam ochoty ruszyć nawet palcem. Chyba każdy z nas tak czasem ma, prawda? Dodatkowo upalna pogoda dała o sobie znać, gdyż moje samopoczucie również nie było w najlepszym stanie. Wiem, że często narzekam na pogodę, że jest brzydka, deszczowa i zimna, ale nie oznacza to, że pragnę 40 stopniowe upały. Chyba już wyrosłam z fascynacji takimi temperaturami. Kiedyś pragnęłam upałów i nieschodzącego słońca z nieba, ale aktualnie coraz częściej mnie to męczy :P. Pogoda idealna to nie upał i zero wiatru, oczywiście wg mnie. Myślałam więc, że taka nie istnieje ale doświadczyłam jej będąc właśnie nad morzem. Nie sądziłam, że można się opalać na plaży kiedy na dworze jest niespełna 20 stopni i wieje dość mocny wiatr :). Ostatnie dni pobytu w Sopocie spędziłam właśnie w stroju kąpielowym na ciepłym piasku i kocyku z gazetą w ręce. Nie było parno, duszno, nie lał się z czoła pot a mimo tego słonko pięknie świeciło a wiaterek delikatnie ochładzał choć wcale nie musiał :). Wtedy po raz pierwszy powiedziałam 'tak, to jest idealna pogoda!'. Jednak pierwsze dni nie były takie cudowne, ale mimo tego nie miałam zamiaru marnować tego wyjazdu. 
Co zatem robiłam? Chadzałam po sopockich uliczkach, wśród tłumów ludzi, którzy odwiedzali to miejsce każdego dnia. Oczywiście buszowałam też po sklepach pobliskich galerii handlowych, chociaż wcale się nie obkupiłam. Odwiedziłam również Jarmark Dominikański, którego nie było końca a przejście go całego zajęło mi dobre dwie godziny. Jednak nie na marne przeciskałam się wśród straganów, ponieważ udało mi się tam kupić kolejny winyl Michaela Jacksona do kolekcji. Spacerowałam wieczorami po plaży, mocząc stopy w zimnej choć przyjemnej wodzie Bałtyku, zbierałam muszelki, robiłam mnóstwo zdjęć, jadłam pyszne gofry a także bawiłam się na koncercie Mroza, którego muzyka kołysała pewnego wieczoru cały Sopot. Również kiedy siostra była w pracy zostawiając mnie samą, nie nudziłam się. Roxana mieszka bardzo blisko centrum, także popołudniowe spacery po Monciaku były codziennością. Mimo iż wcześniej rzadko odwiedzałam Sopot, który wydawał mi się zawsze pełen ludzi, czego nie do końca lubię, teraz go pokochałam. Mam nadzieję, że niedługo znów go odwiedzę :). Miałam nie mały problem z wyborem zdjęć aby pokazać Wam co nie co z tego wypadu. Zrobiłam więc kilka sklejek, na których zobaczycie też kilka letnich lub już bardziej jesiennych outfitów. Pogoda w tym roku płata nam figle! :) A Wy, lubicie Sopot i polskie morze? :)






38 komentarzy:

  1. zazdroszczę wyjazdu, też bym z chęcią odwiedziła Sopot, bo byłam tam już kilka razy i było bardzo fajnie ;)) zdjęcia super <3 pozdrawiam ! :}

    OdpowiedzUsuń
  2. ten kiciuś słodki :)
    cudnie z siostrą wyglądacie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia ! Zazdroszczę urlopu ! Obie wyglądacie świetnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również byłam nad morzem... niestety pogoda nie dopisała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. super zdjęcia , tez nie lubię specjalnie tłumu kludzi ale z twoich notek wynika że Sopot jest naprawde spoko więc myślę że w przyszłym roku go odwiedze;) Baaaaardzo podobają mi się twoje krótkie jeansowe spodenki na ostatnim zdjęciu (tam gdzie pijesz wodę) Gdzie je kupiłaś? ile kosztowały?:) pozdrawiam !
    p.s bardzo podobaja mi się takiego typu notki relacjonujące jakieś wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to Anonim napisał- powielam jego zdanie :). Też nie lubię tłumu na ulicach, a widzę, że w Sopocie wcale dużo ludzi nie było.

      Usuń
  6. Twoja siostra jest zjawiskowo piekna:)))
    uwielbiam taki typ urody...
    super fotki...ciesze sie ze wyjazd sie udal:)
    pozdrawiam i zapraszam , jesli interesujesz sie grami PC to mam mini konkursik;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie wy jesteście śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chorwacja, jeżdżę tam od bajtla ;p. Taki mój drugi świat :).

    A właśnie byłam zaskoczona, bo Sopot to właśnie raczej takie popularne miasto z mnóstwem turystów, ale to dobrze, że wybrałaś takie miejsca :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia, piękne outfity! A co do Sopotu i polskiego morza to uwielbiam! Nie potrzeba mi jest wyjeżdżać zagranicę, bo nasz Bałtyk jest tak magiczny! ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. A że się tak zapytam :D Wy macie z natury proste włoski?:DDD :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bym takie chciała ;d a nie jakieś byle co :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Sopot ;)
    cieszę się ze mam do niego blisko ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. I nie byłyście znów w żadnym klubie? :( ooojjj... żałujcie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. razem z siostrą jesteście do siebie bardzo podobne :D
    też lubię polskie morze (pewnie dlatego, że nad żadnym innym nie byłam xD), ale wolę zdecydowanie Mazury ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jestescie bardzo podobne :) uwielbiam takie mixy zdjeciowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wlasnie ja bym wolala mniec proste albo kręcone a mam siano i jak z nimi nic nie zrobie to wyglądam jak pasztet xd

    OdpowiedzUsuń
  17. jesteście piękneee :) ! dobrze, że wypad się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie byłam nigdy w Sopocie a patrząc na te zdjęcia chcę tam być

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądasz :)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    http://imaginativeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Och, ja też nie lubię upałów, wysokie temperatury strasznie mnie męczą ! :|

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie słońce nad morzem jest zdradzieckie, często można się opalić nawet jak słońce pozornie chowa się za chmurami...

    OdpowiedzUsuń
  22. omg, gdzie twoja siostra kupiła te brązowe botki? szukam podobnych i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiednich, a tu proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Camaieu, ale to juz dosc dawno niestety.

      Usuń
  23. śliczne zdjęcia :)

    Zapraszam na rozdanie z okazji pierwszych urodzin mojego bloga, możesz wygrać kosmetyczkę z niespodziankową zawartością. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Każde zdjęcie jest piękne <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)