So much love

15 lutego 2012
Wczoraj jako że był 14.02, prawie wszyscy dodawali na blogi walentynkowe notki. Ja najzwyczajniej nie miałam kiedy, ponieważ cały ten dzień spędziłam u boku ukochanego i tylko na chwilę pozwolił wejść mi na komputer. Walentynki to dla nas dzień jak codzień. Miłość okazujemy sobie każdego dnia, więc nigdy nie czujemy ogromnej potrzeby celebrowania święta 14 lutego. Jednak ostatnio żyłam w dużym stresie, miałam ciężki okres w szkole i brakło nam czasu na spędzanie całych dni ze sobą. Dlatego też wczorajszy dzień miał być odciągnięciem od szarej rzeczywistości.
Od samego rana byłam niestety na uczelni, żeby napisać ostatni egzamin. Zaraz po wyjściu, czekał już pod nią mój ukochany ze śliczną różą. Mieliśmy udać się na wspólne zakupy i spędzić cały dzień spacerując sobie a potem odpoczywając pod ciepłym kocykiem i oglądając mecz. Tak się złożyło, że mój ukochany zaplanował ten dzień już bardzo dawno i zrobił mi ogromną niespodziankę. Prócz wręczenia pięknego kwiatka, zarezerwował już miejsca w kinie na film, na który bardzo chciałam iść odkąd zobaczyłam zwiastun. Nie spodziewałam się, że uda nam się wybrać do kina jeszcze przed jego wyjazdem, ponieważ lada chwila mój ukochany wyjeżdża na długi, sportowy obóz. Rozłąka dla mnie jest ciężką rzeczą do zniesienia bo jestem najzwyczajniej przyzwyczajona do stałego kontaktu. Dlatego też wczorajszy dzień miał pomóc mi zapomnieć o całym świecie i wszystkim tym co złe i nabrać siły na kolejne dni. 

Film "I że Cię nie opuszczę" reklamowany był już od dawna i po zwiastunie nabrałam przeogromnej ochoty by go zobaczyć. Nie spodziewałam się jednak, że zobaczę go tak szybko. Jednak po całym seansie czuję niedosyt. Film był świetny, ale czegoś mi w nim brakowało. Jestem lekko zawiedziona, miałam wrażenie, że skończył się zbyt szybko i wiele rzeczy nie zostało dociągniętych do końca. Mimo wszystko mogę go polecić :).
Po seansie udaliśmy się do domu, gdzie czekał już na mnie przepyszny torcik w kształcie serca. Dzień dokończyliśmy leżąc pod ciepłym kocem i oglądając naszą ukochaną Barcelonę. 

 Jednego jestem pewna- mam najwspanialszego chłopaka na świecie :)). 




___________________________________

Zacznij zarabiać na swoim BLOGU!
Wystarczy, że zarejestrujesz się TUTAJ!



20 komentarzy:

  1. szczęścia tylko życzyć, nic więcej !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. również widziałam "I że Cię nie opuszczę"
    W sam raz na Walentynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój K też będzie musiał na jakiś czas wyjechać i tak samo jak Ty fatalnie to znoszę :|

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, ja przesiedzialam ten dzien w domu :/

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm super :)

    http://beautifulgirlandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no proszę- a mówią, że mężczyźni nie są romantyczni:) szczęścia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie. :)
    zapraszam do siebie na urodzinowe rozdanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Cię :):*

    OdpowiedzUsuń
  9. ale słodko :) życzę Wam wytrwałości w związku :) mam nadzieję, że wybiorę się na ten film do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne walentynki.
    Film również oglądałam i faktycznie dla mnie też skończył się za wcześnie.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę takich walentynek <3! Ja niestety spędziłam je w łóżku.. ;/.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super dzień!
    A ja mam pytanie co do wcześniejszej notki - czy te niebieskie lity kupiłaś za swoje pieniążki czy dostałaś od sklepu? Bo pewnie znasz blogerki takie jak AngelikaBlog, która nie wydaje ani grosza na ubrania i buty i wszystko ciągnie za darmo od firm. Jestem ciekawa, czy jesteś taka sama i czy Tobie też na tym tylko zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam je, nie dostałam ;) Co do sprawy dostawania rzeczy za darmo - wolę na nie zasłużyć a narazie nie zasługuję :) Nie wyróżniam się stylem na tyle by zasługiwać na współpracę z firmami. Po za tym popularności nie mam takiej jak Angelika np. Chociaż wkładam w bloga równie dużo pracy nie otrzymuje za to za wiele, ale nie chodzi mi o to. Blog to ma być hobby a nie czysta reklama i zarabianie i korzystanie ;)

      Usuń
    2. I to się ceni! Zdobyłaś moją sympatie tą wypowiedzią :) Chwała Ci za to, że jesteś jeszcze normalna ;)
      Ale nie zazdrościsz jej?

      Usuń
    3. Tu nie chodzi o normalność, mnie aż tak to po prostu nie kręci ;)
      Jasne, że trochę zazdroszczę - kto by nie chciał mieć tego co ona? Ale szczerze, byłoby mi trochę głupio dostawać co rusz coś za darmo :)

      Usuń
  13. Również wybieram się z Ukochanym na ten film w weekend:) bardzo mi sięteż podoba Twoja wypowiedz powyżej -to własnie o to chodzi aby robić to co się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczęścia :*
    Też byłam na tym filmie i moim zdanie był świetny, ale masz rację czegoś w nim brakowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. również byłam wczoraj na tym filmie i również czuję niedosyt ;/ oczekiwałam innego zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)