Rihanna The Loud Tour - Łódź 6.12.

9 grudnia 2011
Cześć!
Wybaczcie moją długą nieobecność ale nie miałam za wiele czasu od powrotu z koncertu żeby dodać tutaj notkę, ponieważ wciąż byłam na nogach, nie mogłam się dobrze wyspać i obowiązki nie dawały mi spokoju. Dziś w końcu usiadłam i zabrałam się za obiecaną notkę z relacją z koncertu Rihanny.

Koncert odbył się we wtorek 6.12. w Arenie Atlas w Łodzi. Do samej Łodzi jechałam z koleżanką Sandrą, którą serdecznie pozdrawiam! Śmigałyśmy tam pociągiem już wczesnym rankiem, także szanse na wyspanie się były naprawdę niewielkie tym bardziej, że jak to my, zawsze pakujemy walizki na ostatnią chwilę i to bardzo późno i dodatkowo myśli o koncercie nie dawały nam spać. Jak tu się dziwić ! :)
W Łodzi byłyśmy kilka godzin przed koncertem, ale zanim wszystkie dziewczyny, do których dołączyłyśmy w hostelu, się przygotowały to ciężko było nam się wyrobić na czas (pozdrawiam z tego miejsca obsługę hostelowej restauracji, która obiadowe dania podała godzinę po zamówieniu, zabierając tym nam kupę cennego czasu..). Udało nam się jednak dojechać pod Arenę zanim jeszcze bramki wejściowe zostały otwarte. Kolejka była naprawdę długa więc musiałyśmy sprytnie dostać się chociaż w jej środek. Trzeba sobie jakoś radzić, w końcu miałyśmy za sobą podróż i wiele problemów po drodze, ale nie o tym mowa :). Wejście i oddanie kurtek do szatni było istnym szaleństwem. Ludzie pchali się na siebie jak zwierzyna, szczerze myślałam, że mnie zgniotą tym bardziej, że jestem taka niska i drobna. Musiałyśmy wszystkie trzymać się mocno za ręce, żeby się nie zgubić w tym naciskającym tłumie. 

Pod sceną byłyśmy dobre 2 godziny przed koncertem, ale nudno nie było, ponieważ grał dla nas Calvin Harris, który przyjechał razem z Riri. 
Rihanna na scenę weszła koło godziny 20:00. Widziałam ją w miarę dobrze, ponieważ nasze bilety pozwalały nam być w obszarze pod sceną, ale niestety przyszłyśmy na tyle późno, że już sporo ludzi zdążyło już się przed nami ustawić w rządki. Tak czy siak, widziałyśmy ją idealnie :). Od sceny odchodziły boczne kładki, na których Rihanna w trakcie koncertu wchodziła, także była jeszcze bliżej nas. 
Scena była świetna, na około wisiało wiele telebimów i lamp, które dawały efekty specjalne całemu koncertowi.
Nie będę za wiele się rozpisywać na temat samego koncertu bo brak mi słów by zobrazować to wspaniałe widowisko. Riri śpiewała swoje największe przeboje, nie tylko z płyty Loud. Przebierała się kilkakrotnie i za każdym razem wyglądała zjawiskowo. Jest przepiękną kobietą, świetnie tańczy i śpiewa. Nieprawdą jest, że nie potrafi śpiewać na żywo, bo wszystkie utwory śpiewała sama, ewentualnie z pół playbacku. Jestem naprawdę mile zaskoczona jej silnym głosem i tym jak wykonała swoje piosenki, dając przy tym popisy taneczne z całą grupą, która jej towarzyszyła. Muzycy, którzy byli na scenie byli również świetni. Rihanna pracuje naprawdę z prawdziwymi profesjonalistami. Sama jest profesjonalistką. 
Podczas utworu 'One girl in the world' wiele osób z 13tysięcy tam zgromadzonych podniosło w górę czerwony kwiat, jakoże akcja 'zabierz czerwony kwiat na koncert' była to ogłoszona na portalach społecznościowych długo przed koncertem. Szkoda, że nie dotarło to do większej ilości osób. My swoje kwiaty załatwiłyśmy chwilę przed koncertem ale warto było, bo na twarzy Rihanny pojawił się wielki, szczery uśmiech :). 
Szczerzę zazdrościłam osobom stojącym tuż pod sceną i bramkami, ponieważ Rihanna często schodziła do nich by ich dotknąć czy zabrać komórkę czy aparat i zrobić sobie zdjęcie. Co więcej, podczas piosenki 'Skin' jednego chłopaka zabrała na samą scenę by potem położyć się na nim i sexownie kręcić nad nim swoim ciałem. Szczęściarz :D 
Koncert trwał około 2 godzin. Zakończył się utworem 'We found love' na którym widownia wprost szalała. Pod jej koniec z wszystkich stron wybuchały strumienie świecących konfetti. 
Naprawdę warto było tam być i przeżyć to. Zrobiłam tak dużo zdjęć jak tylko mogłam. Również kręciłam filmiki, tak samo moje koleżanki bo większość z nich miała aparaty. Niestety nie zdążyłam jeszcze odebrać od nich wszystkich fotek, dlatego dziś dodaję tylko moje zdjęcia. Nie wszystkie są dobrej jakości, a to tylko dlatego, że ciężko było zrobić dobre zdjęcie cyfrówką kiedy to oświetlenie sceny zmieniało się co sekundę a sama Rihanna biegała we wszystkie strony.
Poniżej wstawiam mnóstwo zdjęć! Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu przeniosę Was do tamtego dnia. Sama co chwilę oglądam zdjęcia i filmy, by móc przeżyć to raz jeszcze, a emocje są naprawdę nie do opisania :).

Przepraszam, że każde zdjęcie jest podpisane, ale ostatnio wiele zdjęć z mojego bloga zostało skradzionych, co więcej utworzyło się kilka kont z moimi zdjęciami.

WSZYSTKIE ZDJĘCIA SĄ MOJEGO AUTORSTWA, PRZED SKOPIOWANIEM ZAPYTAJ O ZGODĘ!


Pozdrawiam!!



32 komentarze:

  1. zazdroszczę:)) miała genialne stroje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zmieniła fryzurę :(
    Ale i tak jest piękna i wyglądała świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za Rihanną, ale zdjęcia zrobiłaś świetne!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne zdjęcia :) Rihanna moim zdaniem źle wygląda. Myślałam, że jest drobniejsza i ta fryzura ;D ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze bo już się bałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie Ci zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, nieźle! choć wolałam rihannę w ciemnych włosach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia wyszły i Cuper, a wg mnie Rihanna jest piękna :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak dziwnie wygląda w tych włosach :) Ale szczęsciara z Ciebie że mialaś okazję zobaczyć ją na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, zazdroszczę, sama chętnie bym się tam znalazła :D.
    Rihannę bardzo lubię :).

    Zapraszam do mnie: http://sleepingbeauty0.blogspot.com/
    +dodałam do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. totalnie zazdroszczę ;)
    a i mam pytanie nie związane z koncertem...
    myślałaś kiedyś o kręceniu filmików np outfitów, kosmetyków etc i wstawianiu ich na YouTube ? chętnie zobaczyłabym Cię,w tego typu rzeczach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ma świetny głos, przyjemnie się jej słucha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak ja ci zazdroszczę ! :) Uwielbiam jej glos , jej piosenki czy styl :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy 23:29: tak, myślałam już o tym, ale bardzo dużo pracy wkładam w same zdjęcia, ich obróbkę i wygląd graficzny także gdyby doszły do tego filmiki, pewnie siedziałabym nad tym jeszcze dłużej, aczkolwiek nie wykluczam kiedyś czegoś takiego :) chcę rozwijać bloga więc nowości postaram się tutaj dodawać.

    meg,anni: te blond włosy to peruka, którą Riri będzie miała w teledysku do 'You da one', zakłada ją również na koncerty. wg mnie do twarzy jej w blondzie :) z resztą we wszystkim jej dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietna relacja i swietne zdjecia!!Sama tez planowalam sie wybrac, ale pozniej calkiem wypadl mi jej koncert z glowy:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ci zazdroszczę <3
    Rihanna wyglądała cudownie <3
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. to czekam aż się zdecydujesz i znajdziesz chwilę czasu na filmiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. zazdroszczę! :)) uwielbiam Rihannę :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja stałam mert w lewo od środka sceny :) Ale niestety Cię nie widziałanm :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam na bloga http://weloveefashion.blogspot.com/ zostaw ślad , a będę Ci wdzieczna :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O rety, zazdroszczę Ci, że mogłaś uczestniczyć w jej show! Wyglądała świetnie, widać, że miałaś dobre miejsce, bo zdjęcia wyszły pięknie.;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ps. jeśli chcesz, zapraszam Cię serdecznie na moje rozdanie, do wygrania są 3 olejki do ciała Stara Mydlarnia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszcze Ci normalnie ;) Rihanna wyglądała cudownie ;D obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  24. Super zdjęcia :) jeśli chodzi o podpisy to myślę że wszyscy zrozumieją, masz piękne zdjęcia, dziękuję za notkę bo ja też zaczęłam prowadzić bloga i dzisiaj podpisałam każde zdjęcie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)