FCBotiga

4 maja 2011

Cześć!
Ostatnio nie mam w ogóle weny na pisanie notek. Pogoda mnie zdołowała kompletnie ale dziś od rana póki co świeci słońce a niebo jest błękitne, co daje nadzieję na ładny dzień. Jednak po tej polskiej pogodzie można spodziewać się dosłownie wszystkiego, nawet śniegu. W dolnych częściach Polski spadło go mnóstwo o czym wczoraj było głośno. Śnieg w maju? Dziwnie brzmi, także ta pogoda mnie już chyba niczym nie zaskoczy :D.

Zupełnie braknie mi pomysłów na notki, więc jeśli macie jakieś sugestie i propozycje, piszcie proszę, bo bardzo mi to pomoże! Zapewne wpadnę prędzej czy później na któryś z pomysłów ale zależy mi na tym, by notki dodawać tu w miarę często :)).

W takiej sytuacji znów poratuje mnie Barcelona, a konkretnie kolejna część zdjęć z mojego wyjazdu przedświątecznego. Kocham to miasto jak już wspominałam, od pierwszej sekundy i mogłabym tam wracać co tydzień. Pokazałam już trochę zdjęć zabytków, samego miasta i jak spędzałam tam czas. Dziś postawię na coś konkretniejszego dla wszystkich miłośników piłki nożnej a szczególnie miłośników i wiernych fanów drużyny piłkarskiej - FC Barcelony!
Z góry zaznaczam już, że nie znam się dobrze na piłce, na zasadach w grze ani niczym innym co jest z tym związane, ale tak- nazywam się fanką tego klubu piłkarskiego. Wiele osób zarzucało mi, że wielbię ten klub tylko i wyłącznie dlatego, że mój chłopak go wielbi. Coś w tym jest, przyznaję, ale nie do końca ;). Fakt faktem, mój boyfriend zaraził mnie, że tak powiem, tym klubem i sama się w to wkręciłam do reszty, gdy stanęłam na Camp Nou- stadionie FCB w Barcelonie. Mówi się, że drużynę piłkarską, której się kibicuje wybiera się na całe życie i trzeba mieć o tym pojęcie. Może i prawda. Ja czuję się kibicem FCBarcelony, mimo tego, iż nie znam się na piłce i nie znam każdego szczegółu dotyczącego tego klubu. Obserwowałam nie jedną drużynę piłkarską, czy to podczas meczu czy na różnego rodzaju stronach internetowych i żadna nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Barcelona ;). Kocham ich barwy, herb, koszulki i wszystkie gadżety. Kocham ich stadion, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie oraz caaały obiekt Camp Nou czyli muzeum, sklep i całą resztę. Piłkarze tej drużyny również zyskali moją sympatię. Dajmy przykład Leo Messi'ego, który jest naprawdę świetnym piłkarzem. Trudno mi tak naprawdę wytłumaczyć dlaczego lubię akurat tę drużynę - lubię i już, no i będę jej kibicować. Nie mam zamiaru się z tego tłumaczyć i o to kłócić, ponieważ każdy lubi swoją drużynę i nikogo nie powinno obchodzić, czemu akurat Barcelonie kibicuję ja. 
No rozpisałam się trochę, ale to tylko wynik chwilowego napływu weny, która zapewne niedługo mi się skończy :P. Poniżej wstawiam sporo zdjęć z pierwszej części obiektu Camp Nou a konkretniej ze sklepu FCBotiga Official Store. Miłego oglądania :).


To by było na tyle :). Być może wieczorem dodam notkę z jakimiś nowymi outfitami, łupami czy coś w tym stylu ;).
Dziś dzień pierwszy matur - mam nadzieję, że maturzystom j.polski dobrze poszedł a jutro dadzą niezłego kopa matematyce, której osobiście nie znooooszę!

Miłego dnia!



12 komentarzy:

  1. No to wymarzona Dziewczyna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Drużyny piłkarskiej nie wybiera się dlatego, że odnosi liczne sukcesy. Jej nie można wybrać. Panuje pewne uczucie, które ciągnie Cię do konkretnego zespołu. Kierujesz się sercem i na zawsze zostajesz tam, gdzie ono Cię poprowadzi" ♥

    I sądzę, że mimo, że się nie znasz to to czujesz. Fajnie!

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję, za te słowa i że rozumiesz ;) pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, to może pokaż jak robisz swój codzienny makijaż ? :) Zauważyłam, że zawsze masz takie ładne staranne czarne kreski. Mi one tak nie wychodzą :(. Może to wina kosmetyków albo mojego beztalencia. Pokaż kilka zdjęć może co? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. może np.
    ulubione buty, bluzki, itd. ? :)
    bardzo lubię ten blog i mam nadzieję, że będziesz go jeszcze długo prowadziła! ;)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jak wyżej - makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ulubione w sensie, że moje ulubione i te które mam w swoich szafach? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę CI tej wycieczki :))

    OdpowiedzUsuń
  9. tak dokładnie, te z Twoich szaf : )

    OdpowiedzUsuń
  10. spoko ;) myślę, że da się zrobić ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)