JESIENNY SHAKE

18 września 2017
Zawsze powtarzam, że każda pora roku bywa piękna, o ile barwiona jest słońcem i sprzyjającymi warunkami. Pisałam już o tym nie raz, ale uwielbiam wspominać o zaletach każdego okresu, który przynosi ze sobą cudowne daty, święta, widoki oraz możliwości. Wkraczamy właśnie w złocistą jesień, która mi osobiście kojarzy się z okresem zmian, rozmyśleń, zadumy, ale również ze świeżym powietrzem, zapachem liści, kasztanów, mgły, oraz etapem wprowadzającym do kolejnego, cudownego czasu zimowego. Niestety w naszym klimacie większość jesiennych dni bywa ponura, deszczowa, wietrzna czy mglista, ale to nie znaczy, że nie ma to swojego uroku. Do tego tematu na pewno jeszcze wrócę, bo nie mogę doczekać się jesiennych wieczorów przy kominku, w kocu, z kakao w ręku, wtulona w ukochanego oglądając fajny film. Zanim jednak jesień rozkręci się na dobre, cieszymy się nadal etapem przejściowym, kiedy to jeszcze powietrze ma zapach minionego lata. Choć po kostkach wieje już trochę zimnym chłodem, to słoneczne dni pozwalają nam jeszcze ubierać się lżej. Dzisiejsza stylówka i zdjęcia kojarzą mi się ze słodkim shakiem, za sprawą biało pudrowej gamy kolorystycznej. Bardzo podoba mi się połączenie lekkich sukienek czy spódniczek z grubym, ciężkim swetrem czy butami. W moim przypadku stawiłam na to pierwsze, czyli ulubiony i absolutnie uroczy sweter od E-MARGERITKA, który mimo swojego obszernego kroju, idealnie dopasował się do lżejszego dołu w postaci spódniczki. Żeby nie było jednak zbyt słodko, dobrałam do całości beżowe botki, które skradły moje serce przez niebanalny obcas. A całość prezentuję na słonecznych zdjęciach, lekko zabarwionych różem, aby zaznaczyć kończące się ukochane lato i zaczynającą nieprzewidywalną jesień.

WYCZEKUJĄC W BLASKU SŁOŃCA

4 września 2017
W minione lato udało mi się zrobić dwie sesje brzuszkowe, a zaczęłam od tej wyjątkowej bo mojej kuzynki. Oczywiście nie tylko jej, ale również jej męża oraz małej istotki - Anastazji, która wtedy w najlepsze przesiadywała sobie jeszcze w brzuchu. W jedno piękne, ciepłe, słoneczne czerwcowe popołudnie udaliśmy się w ulubione pobliskie miejsca, z dala od zgiełku, z samą naturą dookoła. Choć w głowie już długo przed sesją rodził się pomysł zdjęć, to jak to zwykle u nas bywa, sesja zarysowała się w trakcie sama. Nie od dziś wiemy, że spontaniczne pomysły czy przypadkowe ujęcia czasem wychodzą najlepiej. I tak też było w tym przypadku. Przechadzaliśmy się po okolicy, zatrzymując co chwilę na kilka ujęć, raz robiąc krótsze, raz dłuższe przystanki. Zaczęliśmy od polnych i łąkowych dróżek, kończąc na polach zbożowych. Sesja ta nie była męcząca, wymagająca wysiłku, skupiania się i pracy nad pozami. Była przede wszystkim przyjemną formą spędzenia czasu, spacerem, okazją do plotek i rozmów, a także chwilą relaksu i odcięcia się od codzienności. To było naprawdę udane popołudnie, a potem też i wieczór, bo czekaliśmy jak najdłużej na zachodzące już lekko słońce... 

WRZUĆ NA LUZ!

28 sierpnia 2017
Stres i nerwy to jeden ze stałych elementów naszej codzienności, czyż nie? Każdego dnia pojawia się w pracy, w szkole, podczas wyjazdów, spotkań, a nawet w domu. Denerwujemy się czasem z poważnych, a czasem totalnie błahych powodów. Stresujemy się nową pracą, nowym zleceniem, klasówką z matmy, spotkaniem z kimś ważnym, publicznym wystąpieniem, odbytą kłótnią, starciem z szefem, walką z nieznośnymi dziećmi, które roznoszą pół chaty, czy nawet brakiem obiadu dla męża, bo zwyczajnie w świecie zabrakło na niego czasu. Nie ważne z jakiego powodu się denerwujemy czy stresujemy, w większości przypadków to zdecydowanie nam szkodzi! I ja doskonale się o tym przekonałam. Z natury jestem dość nerwową osobą, którą generalnie łatwo wyprowadzić z równowagi. Stresuję się zazwyczaj wszystkim, a jak naprawdę nie mam czym, to szybko znajduję sobie powód. Dlaczego? To chyba po prostu z biegiem czasu stało się częścią mnie. Jakiś czas temu zastanawiałam się co powoduje ten stres i nerwy, czy są one chociaż momentami wskazane, czy mi szkodzą, czy pojawiają się słusznie. Nic nie dzieje się bez jakiejkolwiek przyczyny, więc moje nerwowe podejście musiało mieć gdzieś swoje podłoże. Kiedy je odnalazłam, wyczyściłam swoje życie i umysł, aby teraz odetchnąć i powiedzieć sobie - take it easy!

SIELSKIE ŻYCIE IMBRYCZKÓW!

14 czerwca 2017
Dziś wpis z serii fotograficznych kadrów, które wyszły z mojej ręki. Stwierdziłam ostatnio, że na blogu od zawsze brakowało postów ze zdjęciami mojego autorstwa, które wykonuję na co dzień jako fotograf. Choć głównie zajmuję się fotografią produktową, to portret jest tą dziedziną, która zapoczątkowała moją fotograficzną przygodę i miłość. To co zawsze lubię podczas wszelkich sesji portretowych to naturalność i całkowita spontaniczność. O dopracowane kadry, aranżacje i stylizacje zawsze warto zadbać, ale zazwyczaj to te naturalne, nieprzygotowane zdjęcia wychodzą najlepiej! Do wszystkich sesji od zawsze podchodzę na luzie, bo taki mam właśnie styl. Dziś pokażę Wam kilka ujęć z sesji z moją ulubioną rodzinką - Olą, Marcinem i dwiema uroczymi, małymi modelkami - Zosią i Tosią. Zdążyliście już ich poznać w TYM i w TYM wpisie. Jak widzicie od dawna się znamy i cieszę się, że co jakiś czas udaje nam się organizować wspólnie kolejną, fajną sesję! Ostatnia sesja - całkowicie sielska i letnia skradła moje serce! Zobaczcie sami... :)

#RENEEGIRL

10 czerwca 2017
Dlaczego nazywam się RENEE GIRL? Co tak bardzo urzeka mnie w tym sklepie, że połowa moich butów pochodzi z jego oferty? Dlaczego tak zdecydowanie go wychwalam i Wam polecam? O tym dzisiejszy wpis. Uważam, że sklep ten zasługuje na wspaniałą reklamę, wiele pozytywnych słów i przede wszystkim - masę klientów! Sama jestem jego klientką od kilku lat, pamiętam moje pierwsze zakupy, pierwszą wymianę, a nawet zwrot! Od zawsze lubiłam zamawiać tam buty, choć jeszcze wtedy, wiele konkurencyjnych firm również zwracało na siebie uwagę. Renee w swojej ofercie ma tak naprawdę wiele modeli, które możecie znaleźć też wśród innych obuwniczych sklepów internetowych. Z resztą w internecie znajdziecie ogrom sklepów, mniej lub bardziej popularnych, które prześcigają się nawzajem. Jednak sklep ten urzekł mnie nie tylko ofertą, ale też czymś innym. Czymś co sprawia, że uwielbiam wychwalać go pod niebiosa! :)