OSTATNI POWIEW JESIENI

26 listopada 2018
To już ostatnie zdjęcia w przepięknej, jesiennej scenerii. Tym wpisem kończę listopad i jesienny okres, aby dumnie wkroczyć w ulubiony miesiąc w roku - grudzień - miesiąc magiczny, emocjonujący, klimatyczny i niezwykle przepiękny. Zdjęcia poniżej pozostawiają jednak ciepłe odczucia i pozytywne wibracje, za sprawą przepięknego, jesiennego, zachodzącego słońca, które towarzyszyło nam tego popołudnia. Są idealnym podsumowaniem ostatnich miesięcy, które przyniosły wiele dobrych rzeczy. Dla mnie największym sukcesem są świadome, ogromne kroki w przód, samorealizacja, zdobywanie doświadczenia i wiedzy, nauka i spełnianie swoich największych marzeń. Tegoroczna jesień wiele mi uświadomiła - przede wszystkim to, co jest dla mnie najważniejsze i co powinnam nazywać priorytetem. Zdałam sobie sprawę z wielu rzeczy, podjęłam wiele decyzji, wybrałam kolejną ścieżkę i jestem zwyczajnie z siebie dumna. Dumna z tego, że usłałam swoje życie czymś wartościowym, skupiam się na pozytywach, otaczam się tylko prawdziwymi, wartymi zaufania ludźmi, zajmuję się w życiu ambitnymi czynnościami, rozwijam swoje pasje i dbam o siebie. I nie jest mi potrzebne nic więcej!

JEEP TRIP

15 listopada 2018
Czy to już ten czas, kiedy jesienna aura powoli dobiega końca? Czy to już ten moment, kiedy przestawiamy się na prawdziwą zimę? Czy to już? Zadaję sobie to pytanie zarówno ze smutkiem, jak i ogromną radością. Uwielbiam jesień i jej przepiękne, przyrodnicze walory, ale z niecierpliwością wyczekuję też zimowego okresu świątecznego. To już połowa listopada, jeszcze trochę i znów aura dookoła zacznie pachnieć prawdziwą magią! Ale zanim to nastąpi, staram się maksymalnie skorzystać z jesiennego klimatu, który w tym roku doprawdy nas zaskakuje. To chyba pierwszy rok, kiedy udało mi się wykonać jesienią aż tyle cudownych, złocistych zdjęć! 

POLECAM: SALON ADASZKIEWICZ

12 listopada 2018
Dzisiejszym wpisem rozpoczynam cykl na blogu pt.: "polecane miejsca w okolicy". Zdecydowałam się na to, bo trafiłam w ostatnim czasie w kilka fajnych miejsc, wg mnie wartych polecenia i odwiedzin. Pierwszy wpis dotyczyć będzie salonu, do którego po raz pierwszy trafiłam rok temu. To właśnie w tym salonie fryzjerskim odzyskałam kondycję moich włosów, uzyskałam wymarzony kolor, a także poznałam ekipę profesjonalistów, bez których moje włosy już sobie życia nie wyobrażają! Jesteście ciekawi co urzekło mnie w SALONIE ADASZKIEWICZ, gdzie się on znajduje, co oferuje i na jakie zabiegi ja decyduję się za każdym razem? Zapraszam do lektury!

ZE ŚLUBU PROSTO W SIODŁO!

5 listopada 2018
Paulinę poznałam w Liceum. Ona dopiero rozpoczynała tam naukę, ja już byłam prawie na półmetku.  Złączył nas taniec - pierwsza pasja, którą obie wtedy dzieliłyśmy. Zostałyśmy wybrane do wykonania pokazowego tanga podczas uroczystości na szkolnej auli podczas Dnia Nauczyciela. Wspólne próby i szkolenie naszych partnerów dało nam wiele okazji do poznania się. Od razu się polubiłyśmy, ale nie było w tym nic dziwnego - nadawałyśmy na tych samych falach. Krótko potem okazało się też, że obie uwielbiamy j. angielski, zdjęcia, a także konie! Świetny kontakt utrzymywał się przez całe LO. Pierwszą sesję wykonałam jej kupę lat temu, jeszcze jako totalny amator. Wybrałyśmy się wtedy nad pobliskie jezioro z autem pełnym ciuchów i butów. Pamiętam to jak wczoraj! Kupa zabawy, śmiechu i pamiętnych ujęć. Potem? Po skończeniu Liceum każda poszła w swoją stronę (ale jakże podobną!) z masą cudownych wspomnień. Teraz spotkałyśmy się ponownie, również na sesji zdjęciowej, ze mną już jako fotografem z własną firmą, aby uwiecznić najważniejszy okres w życiu Pauli i... Marcina. Sesja ślubna! 

GDY ZA DUŻO NA SIEBIE BIERZESZ!

29 października 2018
W miniony weekend założyłam sobie mega ambitny plan. "Zrobię mnóstwo zdjęć na Instagram, zdjęcia stylizacji na bloga, do tego posprzątam co trzeba, nadrobię pracę i zaległości, rozplanuję kolejne posty, przeanalizuję statystyki, a do tego spotkam się ze znajomymi na Halloween Party, pojadę do kina, ugotuję super obiad, odwiedzę rodzinę, zrobię zdjęcia kolejnych rzeczy na wyprzedaż, odwiedzę ulubione blogi i profile, a potem poleżę i jeszcze dołożę sobie film na Netflixie na deser". Wszystko zaczęło się naprawdę dobrze: było kino, kawiarnia, zakupy, kolejnego dnia szybka, blogowa sesja, organizacja mini imprezy, kolejne zakupy, przeczytałam nawet dwa e-booki o Instagramowej aplikacji z przepisem na sukces, zakasałam rękawy do działania, planując, marząc, rozpisując... Aż tu nagle skończyła się i siła, i weekend...